Mijają święta

Proszę, proszę, jak bieda była niemała,
to każda Żarłoczka do kompa zerkała.
Tak milutko szczebiotały,
przepisy sobie wymieniały,
porady nie jednej udzielały.
A teraz co? Już będą odpoczywały?
Siedzę przy kompie jak ta sierota,
żywego ducha, gdzie jakaś istota?
Przełamać się opłatkiem chciałem,
lecz nikogo tutaj nie zastałem.
Komputery do kąta już odstawione,
teraz stoły bogato zastawione.
Każdy Żarłoczek przy stole króluje,
dobrze podjada innych częstuje.
Nikt do kompa się nie rusza?
Nic Wam do WŻ nie gra dusza?
Tak żeście się zarzekali,
że będziecie tu zaglądali.
Robię co mogę, czynię starania,
lecz dla kogo te pisania?
Gdyby te święta już się skończyły,
to znowu na WŻ wszystkie by były.
Ale po świętach będzie gadania,
ile też pisków i wspominania.
Ja wtedy sobie kącik wymoszczę,
ja przecież się odchudzam, ja poszczę.
Opowiadania Wasze pospisuję,
co opowiecie, wszystko zrymuję.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij