Gram w tysiąca

 
W turnieju ostro mecz się zaczyna.

Gra w karty chłopak,gra i dziewczyna.

Każdy się spręża jak na uwięzi.

Karta rzucona! już się rozprężył.

Wtedy na stole gra już pomyka.

Ten rzuca kiera a tamten pika.

Karty tasują,znów się pasują,

liczą punkciki,liczą musiki,

znów takie te nędzne piki!

I jak tu grać! tylko przeklinać!

Gdzie jest siekiera!

Dorwać krupiera!

Na nic podchody , na nic uniki

znow słaba karta i znowu piki!

A czas ucieka!

A gracz się wścieka!

Nareszcie karta dobra przybyła

i przeciwnika już rozłożyła.

Szczęśliwy gracz!

może następny już turniej grać.

I tak codziennie, z rana, wieczora,

ta gra w tysiąca nęci jak zmora.

Snią się musiki!

Dobre wyniki!

Kocham tysiaca! muszę go grać!

Niech żyją karty-zaczynam brać!

Zeby popierać karciany stan,

Marcel założył nam wszystkim Klan!

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij