Ej! Mareczku kochany!
nie chcesz być między nami?
Cóż to się stało?
że z Klanem się pożegnało?
Tylu przyjaciół masz tu w Klanie!
Ty ich zostawiasz? i co się stanie?
Myślisz sobie skrycie,
odejdę-Wy to nie zauważycie?
Ej kolego nie bądz srogi
nie zbaczaj z naszej drogi.
Chcesz zrobić przykrość kolego?
chcesz tu zostawić niejednego?
Więc przestań się denerwować
i jazda! do nas maszerować.
Na kłopoty znajdzie się rada,
każda przyjażń do tego się nada.
Nie żegnaj się z nami wcale,
bo Ci w ucho przywalę.
Podnieś głowę dumnie!
pomoc znajdziesz nie tylko u mnie.
Zobacz jak smutkiem nas okraszasz,
jak łzami odejście zraszasz.
Więc wracaj do Klanu Miły,
panny czekają,będą Cię bawiły!
Zmartwienia i kłopoty przeminą,
zostaw je na inną godzinę.
Z uśmiechem pokonasz kłopoty.
Wracaj! mamy tu tyle roboty.
Zjazd się szykuje
a on dziękuje.
Więc wracaj i do roboty,
najlepsza praca jest na kłopoty.
Wszyscy czekają,
ręce wyciągają.
Pamiętaj!
Najlepszych przyjaciół znajdziesz w Klanie,
takie jest moje zdanie.
Mareczek zostań