Rysiu, pomarzymy?

   
Och, marzenie marzenie,

lepsze by było spełnienie.

Dwa staruchy na plaży,

tors nam na plaży się praży.

W niepamięci jest ona,

została w domu-żona.

Parasol słoneczko przysłania,

rano wstaliśmy z posłania.

Teraz nam się marzy,

niejedna panienka na plaży.

Piwko schłodzone nam kapie,

wielkie kufle trzymamy w łapie.

Wielki tłum pań po plaży łazi

a nam o każdej się marzy.

Jakie tu chodzą dziewoje,

popatrzymy na nie we dwoje.

Tutaj grubiutka a tam szczuplutka,

oj! jaka z każdej miła filutka.

Oczkiem zamruga,biodrem porusza,

aż w człowieku rusza się dusza.

Co powiesz mój drogi kolego,

wypiło by się jeszcze jednego?

Obaj się tak rozmarzyli,

kiedy obaj piwko pili.

Bo cóż by to było,

gdyby marzenie się spełniło?

Marzylibyśmy tak razem,

żeby z Rysiem założyć harem.

Tak siedząc sobie rozłożeni,

bylibyśmy pięknie obsłużeni.

Już widzę u panien te skromne stroje,

budzące w nas męskie nastroje.

Nasze panie w prywatnym Klanie,

tak się zwijają i nalewają,

z naszym apetytem nie nadążają.

Widmo tak sobie marzy,

Halinka na plaży,

coś dobrego nam uwarzy.

Alinka poezją zabawi,

wierszyk ułoży i nas ubawi.

_Szalona_ jak obca żona,

jest doświadczona.

Krzywdy nam nie uczyni jak inne dziewczyny.

Systemfanka też dołączyła,

bo zawsze dla nas tak miła była.

Również Marianka ,

bo lubi Janka.

Rysiu zapatrzył się na Kofam_spanie.

Wiesz co kolego?po cóż nam obce panie.

Swoje dziewczyny w Klanie mamy

i z nimi słownie sobie igramy.

Pewnie by nam nie wybaczyły,

gdyby jakieś obce tu łaziły.

Więc będziemy dla Was mili,

byście tylko nas pieściły.

Tak Widmo z Dziadkiem marzyli,

żeby takiej chwili dożyli.

Kochajcie nas nasze panie

a nic złego się nie stanie.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij