Sen Widma

Sen Widma.

Gdybym był Halinką,to bym sobie śpiewał,

długo w łóżku leżał i nic się nie gniewał.

Zupka, dupka to nie futer,nie przytyję,

ale skromnie jak ja teraz,dłużej pożyję.

Jaki biedny ten chłopina,co mężem go zowie,

jak go ona wykorzystuje,nigdy się nie dowie.

Wieczór idzie a chłopina, karku już nagina,

gdzie do diabła,szuka w łóżku jest Halina.

Ona w karty się wytęża,

zaniedbuje męża.

Kiedy karty już odłoży,

do męża się położy.

Więc nie dziwię się kochana,

że jesteś nie wyspana.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij