Dzisiaj z przyrodą coś się stało.
Ciekawe, w Krzyży śniegiem posypało.
Nawet trochę przymroziło,
a tak jesiennie było.
Deszcze codziennie padały,
kałuże na ulicach stały.
Rano dzisiaj się zmieniło,
nie mokro , a biało było.
Śnieg sypać nie przestaje,
mrozik trzyma, nie ustaje.
Do okna sikorki pukają,
o słonecznik się dopraszają.
Śnieg, coraz grubsza pokrywa,
jak pięknie drzewa przykrywa.
Drogi były czarne,teraz białe,
śniegiem zasypane całe.
Ależ dzieci będą radość miały,
nawet już sanki powyciągały.
Teraz szukają dużej górki,
aby zjeżdzać na pazurki.