Mówcie sobie co chcecie,
Emeryt, najlepszy zawód na świecie.
Najpierw długo się pracowało,
potem miano emeryta dostało.
I oto człowiek już na swobodzie,
może się oddać wycieczkom i przyrodzie.
Żeby samotnie nie wędrować,
należało się najpierw zorganizować.
Powołano Stowarzyszenie Emerytów i Rencisty
i wniosek wypłynął oczywisty.
Zrzeszamy się w Klubie rodacy,
przecież nie będziemy samotni tacy.
Wspaniała sprawa się rozgrywa,
do Klubu coraz więcej nas przybywa.
Przy takiej ludzi gromadzie,
musimy wybrać przecież władze.
Niech się inwencją wykażą
i swoje pomysły pokażą.
Prezesi zacierają ręce,
wspaniale, będzie nas więcej.
Faktycznie, nie raz już pokazali,
na niejedną imprezę nas zabrali.
Chwała im za to, dziękujemy,
ale nam mało, jeszcze chcemy.
Nie tylko Prezesi chwałę zbierają,
ale też szare myszki, które pomagają.
Dwoją się i troją, by wszystko się udało,
żeby każdemu było dobrze i jeszcze smakowało.
Koniec roku mobilizuje,
więc kierownictwo przyjęcie szykuje.
Z okazji Świąt Bożego Narodzenia,
chcemy się spotkać z opłatkiem do dzielenia.
Złożyć chcemy wzajemne życzenia,
spokojnego roku zakończenia.