Byle do wiosny, byle do lata,
każdy do ciepła myślami wraca.
Słońce i plaża po nocach się śni,
a tutaj zimno, człowiek wciąż drży.
Kiedy to słońce mocniej przygrzeje,
będę na ciepło miał jakąś nadzieję.
Teraz wszyscy na termometr zaglądają,
patrzą na niego, nawet chuchają.
A on nic, coraz niżej opada,
lecz nam może pomóc tylko rozwaga.
Ciepło codziennie się ubieramy,
drzwi i okna szczelnie zamykamy.
Zadbajmy o nasze stworzenia,
one też marzną, mają to do powiedzenia.
Ptaszki za oknem ćwierkają,
na smaczną słoninkę czekają.
Ziarenek też do karmnika dosypiecie,
od razu ptakom łatwiej żyć na świecie.
Więc teraz wszyscy ciepło się trzymajcie,
w takim ciepełku do wiosny czekajcie.