Dzisiaj w Komisariacie, uroczystość mamy,
Sami się cieszymy, że Dziadków żegnamy.
Lecz to nasze cieszenie, żalem też opływa,
Dwóch wspaniałych kolegów na emeryturę wybywa.
Przez tych kilkanaście lat poznać się dali,
Ich koleżeńskość, uczciwość, wszyscy poznali.
Służby, patrole, różnie czasami bywało.
Było wiele pracy, ale też się i pośmiało.
Przypadki przecież różne znacie,
Po Emilu drzwi otwieracie.
Zawsze , gdy się tak stało,
To Emila się szukało.
Józek nieraz się wzruszył,
Komuś coś obiecał, potem wąsem ruszył.
Kawały różne im się robiło,
Ale wesoło też z nimi było.
Lato, zima różnie bywało,
Lecz zawsze do służby szło się z nimi śmiało.
Zawsze z pomocą kolegom śpieszyli,
Nigdy nikogo samego nie zostawili.
Swojej praktyki nie przepaścili,
Młodszych kolegów pracy uczyli.
To co sami przez lata poznali,
Innym chętnie w radach oddali.
Dzisiaj z łezką ich już żegnamy.
Lecz stały kontakt z nimi utrzymamy.
Drodzy koledzy!
Za wszystko Wam dziękujemy,
Wasz dorobek bardzo szanujemy.
Przyjmijcie od nas szczere życzenia,
Wielu lat zdrowia i powodzenia.
O nas w Komisariacie nie zapominajcie,
I w każdej chwili nas odwiedzajcie.