Święto Kobiet, Zosiu.

Coś mam zrobić, po mieszkaniu mnie nosi.
Ach prawda, zapomniałem, Zosia o wierszyk prosi.
Teraz jednak nie wiem, czy ona duża czy mała,
Ktoś będzie jej czytał? Czy sama by chciała?
Czy to blondynka, jasne włosy ma?
Może brunetka, a może ruda ? Cha! Cha!
Chyba nie łysa? Bo co wszyscy powiecie,
jak trudno by było żyć łysej na świecie.
Już wiem, to taki śliczny grubasek!
Eeeeee chyba nie, raczej śmigły ptaszek.
Sam już nie wiem co pisać jej mam,
skoro tylko imię z wierszyka znam.
Już wiem, wiem, to jest kobieta taka mała,
dziś święto swoje będzie miała.
Więc Zosiu, przedstawicielko wszystkich Pań,
przyjmij życzenia, na wysokości zadania stań.
Wypijmy wszyscy wspólnie szampana,
radujmy się ze święta już od rana.
Cmokasy rozdawajcie Panie w koło,
same zobaczycie jak będzie wesoło.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij