Jeszcze zima?

Żeby nie wiem co się gadało,
wiosna zagląda, chociaż nieśmiało.
Niech nikt na zimę nie sobaczy,
posłucha, a wiosnę zobaczy.
Z chmur słychać wołanie,
to przecież ptaków powracanie.
Żurawie, bociany już przyleciały,
chociaż zamiaru nie miały.
Śniegi to sprawiły,
że takie smutne były.
Na nic już ataki zimy,
my się jej nie boimy.
Choć trwać jeszcze by chciała,
wiosna, zima będzie wiała.
Duch wiosny na progu stoi,
on zimę przegoni, on się jej nie boi.
Wierzby, jakie bazie wypuściły,
całe drzewa kropkami wybieliły.
Pąki na drzewach czekają,
już swe wnętrza otwierają.
Śnieżyczki, zwiastunki wiosny,
zobaczcie sami jak już podrosły.
Zwierzęta też głowy uniosły,
szukają trawki oraz oznak wiosny.
Górą ptaki przelatują,
siadają i gniazda budują.
Cociaż ta zima nie ustępuje,
to wiosna śmiało już wstępuje.
Weźcie z domu rowerek,
wyjedźcie za miasto na spacerek.
Sami zaraz się dowiecie,
że miejscami już wiosna na świecie.
Tych kilka dni jeszcze poczekamy,
aż prawdziwej wiosny się doczekamy.
Wtedy Marzannę utopimy,
i w ten sposób zimę wygonimy.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij