Alga? Arleta!

Już świta, już nadchodzi poranek,
przed kompem siedzi zdziwiony Lajanek.
Kompa uruchomiłem,GG włączyłem,
od razu wpis do siebie zobaczyłem.
Alga? Arleta! Taksię przedstawiła,
nieśmiało pisze, że wiersz stworzyła.
Chociaż całą noc ciężko pracowała,
jednak w wolnej chwili pióro dorwała.
Tak w duszy radośnie jej grało,
tak szybko piórem po kartce machało.
Tak zatęskniła do jakiegoś pana,
że napisała wierszyk dla Lajana.
Tyle mych cech w tym wierszu wymieniła,
że jeszcze długo potem twarz mi się płoniła.
Dobry też pomysł zaraz miała,
że moją siostrą się nazwała.
Miałem kiedyś dwie siostry wspaniałe,
lecz się z nimi na śmierć pogniewałem.
Więc Arletka przyjemność tym sprawiła,
że ona jedna jak brata mnie polubiła.
Artystyczne dusze w sobie to mają,
że się na sobie szybko poznają.
Arleta, chociaż po nocy zmęczona,
to jak artystka od weny uzależniona.
Również ten stan w sobie posiadam,
siadam, piszę, co w sercu, opowiadam.
Arleto, rano odpowiedź Ci dać chciałem,
niestety wybyłem, wyjechać musiałem.
Mam nadzieję, że teraz razem w bratniej duszy,
to co napiszemy, każdego poruszy.
Zazdrość to brzydka cecha człowieka,
bo do podstępów się brzydkich ucieka.
Z pracą się dawno już pożegnałem,
swoje lata uczciwie przepracowałem.
Te strony WŻ przy życiu mnie trzymają,
ja Im piszę wierszyki, a Oni mnie kochają.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij