Ojojoj, jak tu przykro się zrobiło,
tyle przykrych słów się pojawiło.
Zarzuty jak ptaszki tu latają,
jedni drugim sobie wypominają.
Jak tu słuchać rady Lajana,
jak za pisanie można dostać bana.
Na to wszystko to swoje zdanie mam,
ale się w polemikę wciągnąć nie dam.
Co by moje Fanki powiedziały,
gdyby Lajana więcej tutaj nie widziały?
Pogoda też swoją winę tu ma,
nie chce Lajana, na WŻ go pcha.
Zbytnio się przed tym nie broniłem,
wszak zawsze tu często byłem.
Deszcze mnie z działki wyganiają,
Fanki się cieszą bo ze mną pogadają.
Tak mocno na mnie naciskały,
że o tej wiośnie wierszyk dostały.
Więc dopóki nie przyjdzie słoneczna pora,
będą te strony gościły mojego potwora.
Wam wszystkim natomiast poradzę,
uspokójcie się, bo szpilkę wsadzę.