Jarekb, dobrze Cię nasza Till określiła,
taka ciekawa historia napisana tu była.
To Twoje pierwsze tu wpisanie,
porwało mnie jej przeczytanie.
Myślałem, że nieletni się chłopak wpisuje,
że swoją tragiczną historię opisuje.
Byłem szalenie tym poruszony,
smutnym przeżyciem nauczony.
Myślałem, że samobójczą myśl snuje,
na szczęście nie, Tobie za zakończenie dziękuje.
Z radością więc teraz w myszkę klikam,
w dalsze Twoje opowieści wnikam.
Ten humor, dyskusja, w to się wczytuję,
jesteś świetny i za to dziękuję.
Tak życiowo przedstawiasz te sprawy,
My mamy naukę i wiele zabawy.
Te kropki, myślniki to wszystko dają,
że Twoi czytelnicy na ciąg dalszy czekają.
Dobre imię Till Ci wybrała,
Szeherezadą Cię naszym nazwała.
Taka wartka opowieść, czas szybko ucieka,
przerywasz…każdy na ciąg dalszy czeka.
Więc mój drogi Panie,
bierz się codziennie za pisanie.
Wiem, że w blogi też się wpisuje,
ale tutaj na WŻ, lepiej się czytuje.
Więc w blogu, skarbnicy notujesz,
a dla dobra wszystkich, tutaj opisujesz.