Może tak remont ?
Złośliwy nie jestem, broń Boże,
lecz może ten wierszyk w pracy im pomoże?
Partacką robotę szybko poznacie,
kiedy firmę Jareczka zatrudniacie.
Przyjmą robotę, ach jak miło,
zaczną i znikną, jakby ich nie było.
Drapieżnie każdą robotę chwytają,
zaczynają, a potem nas w nosie mają.
Na nic dzwonienie, prośby błagalne,
Oni twierdzą, narzucacie się nachalnie.
Budowa przez nich rozbabrana,
nie doczekasz się ich nigdy od rana.
Południe, gdy słonko już dawno wstało,
na parę minut dwóch majstrów przyjechało.
Na dach weszli, popatrzyli
i zaraz na inną budowę wybyli.
Dzień przecież zaliczyli,
bo choć na chwilę ale tu byli.
Już tyle dni minęło jak dach zaczęli,
aż się mieszkańcy wioski zdrowo uśmieli.
Więc inwestorzy bardzo uważajcie,
firmy Jareczka raczej nie zatrudniajcie.