Czym się tak dziewczyny przejmujecie?
Nie dzisiaj, to jutro coś zjecie.
Te ochy które w brzuchu pomrukują,
mają się dobrze i na bokach lokują.
Jakich Rubensowych kształtów nabierzecie,
kiedy to co naszykowałyście , zjecie.
Ha! Ha! Dobrze się za stołem siedziało?
Telewizję włączyło i smakołyki łykało?
Teraz będziecie mieć temat nowy,
jak brzuszek szykować do odnowy.
Nic się nie martwcie, wiosna nadchodzi,
brzuszek wróci do normy, sam się odmłodzi.
Wy tylko się same bardzo starajcie,
bez chlebka to mięsko łykajcie.
Ze słodyczami kłopot mieć będziecie,
bo po zjedzeniu raczej utyjecie.
Jest na to rada, gości spraszajcie
i im przy kawie ciasto wtykajcie.
Jeszcze jeden dzień poświętujemy,
przed śniadankiem, dyngusa zlejemy,
potem do stołu wspólnie siądziemy.
Mniam, jeszcze sobie smacznie pojemy,
Przecież te półmiski tak cudnie ustrojone,
smakołykami do pełna wypełnione.
Oczy same do nich biegają,
a rączki? Same za kęsy chwytają.
Trudno, My wszystko zniesiemy,
są Święta, to sobie pojemy.
O skutkach sobie porozmawiamy,
jak po uczcie w lodówce posprzątamy.
Dopóki więc zdrowie mamy,
do boju! Do stołów ruszamy.