Pampas, larum grają!!!
Miotać się teraz na WŻ możemy,
bo o czym tu rozmawiać? Nie wiemy.
Janek temat doskonały zaczyna,
lecz inni czytają? Milczą? Jaka przyczyna?
O tym co na obiad rozmawiać możemy?
A jak cynaderki na stół podać zechcemy?
To również zepsuje innym nastroje?
Zaraz się obrażą, że to może moje?
Strach z każdego wiersza wycieka,
kto odważny jest gaszony i się wścieka.
Propozycja by na GG gadać w ukryciu,
tutaj nie pisać, nic nie mieć na zbyciu?
Niestety na prywatne rozmowy nie czekam,
ja na forum osobiście na wszystko narzekam.
Ramki zakładać sobie tutaj musimy?
Jesteśmy starzy i to wszystko pieprzymy.
Od serca tu sobie porozmawiamy,
moherki zaś porannym m….m olewamy.
Dość już za każde słowo przepraszać,
płaszczyć się i grzechy łzami zraszać.
Zacznijcie mówić i pisać co chcecie,
nie dajcie się stłamsić, mówcie co wiecie.
Nasze WŻ ku upadkowi się skłania,
płaskie tematy, do kościoła nagania.
Nie wierzę, że jeszcze zerwać się możemy,
już tylko w kuchni, sił nie zbierzemy.
Już żadne akcje nam się nie udadzą,
wszyscy grzeczni, wzajemnie sobie kadzą.
Spróbujcie w tym kotle trochę zamieszać,
że będzie ruch, to będą banami zawieszać.
Już mi mdło od tego lukrowania,
skladania rączek i wciąż świętowania.
Co Janek bluzga na WŻ sobie rzuci,
wszyscy na niego i już się z nim kłóci.
A tak ,,poważnie,, jak Janek melduje,
mi również grzany kotlet nie smakuje.
Te kawki rano grzeczne spijane,
siusiu, paciorek i częstuj się kochanie.
To tematy bezpieczne, tak się ukrywacie?
Naprawdę nic do gadania nie macie?
Więc ciekaw jestem co będzie w Otominie,
czy z jeziora, czy też z kaplicy On słynie.
Czy zabrać flaszkę i swawolić zechcemy?
Czy też grzecznie modlić się tam będziemy?
Wolę już aby tu były ostre polemiki,
oczywiście o wszystkim, nie osobiste przytyki.
PAMPAS, WŻ UMIERA, CIEBIE WZYWAMY,
RUSZ SIĘ ,DAJ OGNIA BO TU SKONAMY.