I tak w pracy bywa….

Uwaga! Alarm! Ogólna panika!
Będzie wizyta, bałagan znika.
Czemu taka panika? Wszyscy biegają.
Na wizytę jakąś tutaj czekają?
Przed bramą taczka, ładujemy śmieci,
Ziemia, papiery i wszystko jak leci.
Nowe flagi na masztach zmienione,
Stare poszarpane i mocno zmęczone.
Nawet śmieciarka na zakład wjechała.
W odwiedziny? Nie, będzie tu zamiatala.
Dobrze, że trawa nie jest pod ochroną,
Bo trzeba malować by ją na zielono.
Na placach tłok, elementy ściskają,
Gdzie schować? Miejsca szukają.
Plac zagracili, wszystko rozrzucone,
Bez ładu i składu jest tu położone.
Wystarczy tylko, by placowi się sprężyli,
Od początku kolejno wszystko ułożyli.
Ogólne sprzątanie, by wstydu nie było.
Od razu jaśniej, wszystko się zmieniło.
O mienie dbać w zakladzie musimy,
Wtedy, żadnej wizyty się nie boimy
.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij