Bohaterowie są dziś zbyt zmęczeni,
wstawać? Każdy się jakoś leni.
Gdyby śniadania nie zarezerwowano,
pewnie i dłużej jeszcze by spano.
Pogoda wspaniała, leje od rana,
lecz nic to dla nas, impreza udana.
Patrząc na twarze, raczej się nie wydaje,
suszka nie ma, za piciem nikt nie staje.
Nie byłem gorszy, również pospałem.
Jestem już rześki, właśnie teraz wstałem.
Jakieś dwie panie po Ośrodku się snują,
czy tu mieszkają, czy coś planują?
Już w pamięci klapka się rusza,
przecież to Basia z kuzynką tutaj się porusza.
Serdecznie je wszyscy ściskamy,
okrzyki lecą, witamy, witamy!
Południe już dawno przekroczyło
a Dorotki, Bodka, Jacka, jak nie było, tak nie było.
Basia oklaski i uznanie miała,
Jej naleweczka – boska- więcej niż doskonała.
Głośne pukanie od drzwi dobiega,
wesoły głos Aleks się rozlega.
Ze swoim połówkiem zgrabnie wkroczyła,
jest, jakby stale tutaj była.
Darek naleweczkę wiśniową serwuje,
również jest super, każdy próbuje.
Żarłoki, do przepisów zaglądajcie,
z przepisów o nalewkach korzystajcie.
Polityka nikogo tutaj nie interesuje,
teraz temat o pupie się snuje.
Jako przerywnik o pieskach sobie wspominamy,
przecież takie stworzenia wszyscy mamy.
Domek 4a, tam powitanie się odbywa.
Maryla z Charlim tu właśnie przybywa.
Te zdjęcia tutaj wszystkim zrobione,
zostaną z komentażem tutaj wklejone.
Żałujcie, te sceny serdecznego powitania,
ukłony, okrzyki, ściskania i cmokania.
Tłum reporterów, w oczy flesze błyskają
a Oni wciąż się witają i ściskają.
W oczach właśnie mi się troi,
Smakosia z połówkiem, kawał dziewoji.
Znowu radość, znowu cmokanie,
łezka się pojawia, wspaniałe witanie.