Ta pogoda na nas źle wpływa,
zimno, mokro i sił nam ubywa.
Sami spójrzmy jak narzekamy,
i jakich sposobów dla zdrowia używamy.
Słoneczko wyjdzie, na spacerek biegamy,
gdy pada deszczyk, kawka i ciastko zjadamy.
Gorąca grochówka też nam smakuje,
trudno, z torebki, innej nie ugotuje.
Tak Piszczałka kanapki zapijała
a potem łóżeczko, wpierw się wykąpała.
Wkn, zachciewajkę wieczorem dostała,
zamiast Jacka, to ciastkiem się opychała.
Mama Różyczki dziś sen sobie zarwała,
po co pizzę w siebie wciskała?
Tineczka jak zwykle w nocy kłopot miała,
tak była śpiąca, mózgu nie używała.
Maryla przed snem piwo sobie wydudliła,
sama je piła, z Lajanem nie dzieliła.
Nika1979 zamiast w łóżku sen trenować,
będzie w autobusie krzesełko zajmować.
Dorocik od rana dobrą gosposią była,
już w sklepie zakupy na śniadanie zrobiła.
Smakosia, obowiązków widzę Ci przybyło,
masz pieska rodziców to się go wyprowadziło.
Pomimo ciemności, to z Maksia przyczyny,
dzisiaj w pracy nic nie będzie z dziewczyny.
Basia, ta niczym się nie przejmuje,
ręczniczek, kanapka i już nurkuje.
Po co ta szklanka wody wypita?
Przecież utoniesz, nieostrożna kobita.
Jak będziesz na basenie pływała,
to wodę z chlorem będziesz łykała.
Alicja37 sama niewolnicą została,
kawka poranna i z WŻ-em się związała.
Ewu rozdwoić by się chciała,
nastawić pranie i do lasu by biegała.
Dla niej sprzątanie to królewskie zadanie,
jak ktoś podskoczy, po nosie dostanie.
Bodek słoneczko przed burzą ukrywa,
samochód u mechanika, naruszone aktywa.
Beczkę piwa jeszcze sobie zafundował,
mecz Liverpoolu będzie obserwował.
Glumanda, choć od kilku dni tu nie była,
to dobrą wiadomością z nami się dzieliła.
Córeczka zdrowa, kiszki się pozbyła,
teraz popracuje, farby zakupiła.
Agulek z nami kawkę tutaj wypiła,
zatroskana, chorobą córki Alicji była.
Bahus, poranną kawę z nami zaliczył,
On ząbki na rogalikach sobie ćwiczył.
Paulinaaa ciekawy pomysł na ciasto miała,
Ona jabłecznik z głowy wydłubała,
jeszcze do tego męża zatrudniała,
żeby zrobił jej kawę, od niego smakowała.
Nonka jak sama głośno oświadczyła,
taka zmęczona od rana już była.
Trudno, tak bardzo na pysk padała,
ale w końcu swego dopięła, awansowała.
Jednak Smakosia tu rekord pobiła,
Ona ma wielkie serce, każdego pozdrowiła.
Poranne spacery to nie nowinka,
oczywiście, wyprowadza Ją Maksiu, psinka.
Kropcia po liściach by pochodziła,
niestety, praca, kawka i już wybyła.
Drakos, poranna kawka Ci nie smakuje,
no pewnie, jak ma smakować jak się choruje.
Appetita, dobrze, że humor masz,
ja wiem, że każdemu odrobinę dasz.
Myśl o świętach już Cię opętała,
będziesz prezenty już szykowała?
I proszę, ledwo o świętach się wspomniało,
już kłopot, co też się będzie kupowało?
Agik, to dziewczyna wspaniała,
stale w ruchu, stale by coś szykowała.
Dosyć streszczeń i obserwacji,
ilu użytkowników, tyle i racji.
Najważniejsze, że tu się spotykamy,
wypijamy kawkę i sobie pogadamy.