Kominek

Taki wieczór, daleko myślami byłem,
Czy to był tylko sen? Czy na jawie śniłem?
Te białe puszyste płatki, które opadają,
O ważnym temacie mi tu przypominają.
Co byście wszyscy powiedzieli na kominek,
Taki cieplutki, trzaskający ogień i dymek.
Głęboki fotel tuż przy nim postawiony,
Na stoliku kawa, podana od żony.
Obok Ona, z ciasteczkami, zadowolona.
Taki romantyczny nastrój, chwila szalona.
Przed kominkiem skóra z dzika połyskuje,
Tacy rozmarzeni, każdy dobrze się czuje.
Światło z kominka blaski by rzucało,
Tak tajemniczo, cieniami po ścianie latało.
Zapach kawy i spokój domowego ogniska,
Ech, marzenie, z kominka iskra tryska.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij