Nudzę się jak mops na kanapie,
to chyba pogoda, wciąż coś tam kapie.
Mrozy całkowicie już nas opuściły,
a na taką pogodę to nie mam już siły.
Wlazłem na forum, posty poczytałem,
zamiast spokoju, to sobie po rozrabiałem.
Tu szpilkę wsadziłem, tam obraziłem,
a taki spokojny zawsze na forum byłem.
Teraz będę zbierał rozrabiania plony,
spokojnie, nie będę wcale obrażony.
W spokojnym kotle tylko pomieszałem,
rozruszać Was, podrażnić tak chciałem.
Sami widzicie, że jak się chłop nudzi,
to chłop jest do d..y i jeszcze marudzi.
Meteopatą chyba się przez pogodę stałem,
albo? Nie, chyba nie zwariowałem?
Może gdzieś jakieś znajomości macie,
zimę przegnacie i wiosnę już dacie?
Przyjdzie pogoda, wszystko się zmieni,
piękne słoneczko mnie zaraz odmieni.