Czy to jest włos, czy to też wełna,
grunt by nasza kiszka była pełna.
Z tym jedzeniem jest tyle krzyku,
zjedz, popij wody i zrób siku.
Ciągły stres z jedzeniem mamy,
to za tłuste, słone, to odrzucamy.
Wszyscy tak się odchudzaniem katują,
lecz zdrowe jedzenie sami tu promują.
Ta dieta więc cuda z nami zrobiła,
nie tylko figurę ale i nas zmieniła.
Ubranka jak na krasnala już kupujemy,
stajemy przed lustrem i się śmiejemy.
Sylwetki sportowców wręcz osiągamy,
czas wszystko zmienić, satysfakcję mamy.
Skończcie więc te Wasze marudzenia,
Do stołu! Do protalowego jedzenia!