Czas na luzie raz spędzamy Lot 2010/6

Normal
0
21

MicrosoftInternetExplorer4

<!–
/* Style Definitions */
p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal
{mso-style-parent:"";
margin:0cm;
margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:12.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}
@page Section1
{size:595.3pt 841.9pt;
margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;
mso-header-margin:35.4pt;
mso-footer-margin:35.4pt;
mso-paper-source:0;}
div.Section1
{page:Section1;}
–>

/* Style Definitions */
table.MsoNormalTable
{mso-style-name:Standardowy;
mso-tstyle-rowband-size:0;
mso-tstyle-colband-size:0;
mso-style-noshow:yes;
mso-style-parent:””;
mso-padding-alt:0cm 5.4pt 0cm 5.4pt;
mso-para-margin:0cm;
mso-para-margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:10.0pt;
font-family:”Times New Roman”;}

 

Ten dziadek z babcią wszystkich ostatnio bawili

zamiast spokoju, to wszystkich nas rozpuścili.


Gości przybyło do kawiarenki, co niemiara,


było tak radośnie, bawiła się przy muzyce wiara.


Były życzenia, całusy też wszyscy wymieniali,


tyle wspomnień, toastów, wciąż głośno wiwatowali.


Święto Agnieszki też swoje w tym dniu miały,


lecz niestety, były wstydliwe i się nie ujawniały.


Zapasy domowe z barków wciąż donoszono,


było hucznie, za zdrowie toasty wznoszono.


Tematów tyle, wciąż się przekrzykiwano,


sprośne kawały, piosenki, też tu śpiewano.


W kominku ogień, wciąż w nim aż huczało,


tutaj było cieplutko a za oknem zimno, biało.


To nic, że mróz, że drzewa z zimna pękają,


tutaj ciepło, wszyscy już na odwilż czekają.


Spokojnie, więc, radośnie tutaj zaczekamy,


zima? Mrozom, śniegom, razem się nie damy.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij