Normal
0
21
MicrosoftInternetExplorer4
<!–
/* Style Definitions */
p.MsoNormal, li.MsoNormal, div.MsoNormal
{mso-style-parent:"";
margin:0cm;
margin-bottom:.0001pt;
mso-pagination:widow-orphan;
font-size:12.0pt;
font-family:"Times New Roman";
mso-fareast-font-family:"Times New Roman";}
@page Section1
{size:595.3pt 841.9pt;
margin:70.85pt 70.85pt 70.85pt 70.85pt;
mso-header-margin:35.4pt;
mso-footer-margin:35.4pt;
mso-paper-source:0;}
div.Section1
{page:Section1;}
–>
Humor pod zdechłym azorkiem mamy,
żadnej, radości, chyba się nie poddamy?
Optymistycznie na świat spojrzeć musimy,
zaczniemy się śmiać, to zimie dokuczymy.
Za oknem coś pada, lecz czas upływa,
zaczynają się roztopy i śniegu ubywa.
Tęsknym wzrokiem za słońcem wodzimy,
jacyś zgorzkniali wszyscy chodzimy.
Lecz jest miejsce, do którego zmierzamy,
to nasza kawiarenka, tutaj się spotykamy.
Może za często jest teraz samotna, omijana,
jednak ta atmosfera, taka wszystkim znana.
To ciepło z kominka, którym się lubujemy,
ten cały wystrój, i to zmarnować chcemy?
Tutaj wypić kawę, nalewką się częstować,
spotkać się na chwilę, poplotkować.
Wszystkich nadal zapraszam, przybywajcie,
o wiośnie, słońcu i kwiatach tu pogadajcie.
Optymizm niech w kawiarence zawita,
z uśmiechem, radością, każdy się wita.
Kiedy tu wszyscy znowu się spotkamy,
pesymizm, smutek, precz od nas wygnamy.