Głośno wołajmy.

Słoneczko nasze, kłopoty z Tobą teraz mamy,

gdzie twe promienie, przy piecu się ogrzewamy.

Każdy z tęsknotą głowę do góry zadziera,

oczy szeroko z ciekawości za Tobą otwiera.

Chmury nisko, wciąż tylko deszcz leje,

słoneczko wychodź, coraz gorzej się dzieje.

Może te chmury ziemię Ci całą zasłaniają,

ale uwierz, tutaj ludzie na Ciebie czekają.

Drzewa, kwiaty, ptaszki radośnie kwilą

chcą się dzielić słoneczną z Tobą chwilą.

Pisklęta w gniazdach głowy radośnie unoszą,

ogrzej je, one takie drobne, o ciepło proszą.
Zieleń choć bujna, to cała zmoczona,
od tych deszczy jest ponura i zmęczona.
Cóż z tego, że drzewa w pełni rozkwitają,
jak nie będzie owoców, pszczoły nie latają.
Któż kwiaty zapyli jak deszcz wciąż pada,
kwiaty zmarnieją, płatek za płatkiem opada.
Jak głośno krzyczeć jeszcze wszyscy mamy?
Słoneczko! Wracaj! My Cię kochamy!

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij