Nastrój pod zdechłym azorkiem mamy,
na zmianę pogody wszyscy czekamy.
Jakich zaklęć na poprawę pogody użyjemy,
kiedy wciąż z nieba pada i dookoła toniemy.
Rozpacz, przekleństwa, zwiększają się straty,
będzie słoneczko? Nie znamy daty.
Zimno, mokro, ręce bezsilnie już opadają
a niebo chmurami zasnute, deszcze padają.
Cóż się w przyrodzie takiego złego stało?
Będzie jeszcze długo tak z nieba kapało?
Prośby, modlitwy, na zmianę nie wpływają,
wiatry, chmury i deszcze wciąż padają.
Pesymizm wszystkich dokładnie dołuje,
brak humoru i każdy gorzej się czuje.
Nic się nie zmienia, kłopoty z wodą mamy,
może się rozjaśni, na słoneczko czekamy.
Powodzianom, którzy kłopoty z wodą mają,
wyrazy współczucia, wszyscy składają.
Niech słońce już wzejdzie i ziemię osuszy,
wniesie radość, niech nadzieja rośnie w duszy.
W niebo z troską wciąż spoglądamy,
ręce opadają, lecz My się nie poddamy.