Jesień paskudne pazurki pokazuje,
tutaj spokój, tak dobrze się czuję.
Ciepło z kominka me ciało grzeje,
tutaj są goście i tyle się dzieje.
Wieczorem wszyscy nas odwiedzają,
radość, o minionym dniu opowiadają.
Miło posłuchać o czy tu mówicie,
wstać też rano i poczytać o świcie.
Zwierzątka przytulić także należy,
okruszek i ciasteczko na stole leży.
Za oknem szaro, mgła, paskuda,
gdyby nie kawiarenka, byłaby nuda.
Jeszcze brak czasu, lecz to już chwila,
siądźmy razem, ktoś drzwi uchyla?
Bardzo prosimy, wchodźcie, siadajcie,
kawa, ciasteczko, opowiadajcie.
W tym gronie nigdy się nie nudzimy,
tutaj jest radośnie, złe chwile studzimy.