Westalki, boginie kawiarenkowego ognia. Lot 2011/14

Październikowe dni, ciemne, zachmurzone, ponure,

w  kawiarence ciepło, udzielają się tu panie niektóre.

Prym wiedzie stała przełożona, Smakosia nasza,

poranny ptaszek, na kawę z mlekiem zaprasza.

Rozpali ogień choć paluszki czasem oparzy,

o przyjście Westalek codziennie więc marzy.

I już się zjawia grono kochanych opiekunek,

wspaniałych pań, przy nich znika frasunek.

Lenka, która rozbawić każdego do łez potrafi,

Hope ze smacznym ciastem zawsze tu trafi,

Aloalo i Bob z którym w kawiarence buszuje,

Beata i Darai, każda się tu dobrze czuje,

Megi, która poda ciasto i przy ogniu się mości,

Mysha z nalewką każdego przybysza ugości.

Miło się spotkać gdy takie Westalki działają

i ważne, że tutaj, w tej kawiarence się spotykają.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij