Gdzie ta wiosna… Lot 2013/5

Za oknem jest pięknie, cudownie się zrobiło,
jest tyle śniegu i jeszcze w nocy dowaliło.
Z taką zimą, niestety, już się pogodziłem,
wyjechałem w góry, klimat od razu zmieniłem.
Po co okazywać nerwy, po co te całe szlochy,
nie ma wiosny? Uspokujcie się, po co fochy.
Skoro przyrody sami swoimi siłami nie zmienimy,
to się do zimna i śniegu szybko przyzwyczaimy.
Przy takich mrozach i śniegach my się nudzimy?
Bierzemy łopaty i ścieżki w zaspach robimy.
Po co nam kwiaty które na mrozie zamarzają,
na takim mrozie zapachu wcale nie mają.
Ciepły waciak, walonki, rękawice założyłem,
jeszcze narty i już za pan brat z zimą byłem.
Cudowna zima, taka piękna i mróz też trzyma,
dobrze, że nie ma lata i ciepło się nie ima.
Zaraz, zaraz, coś mi się wszystko poplątało,
co ja plotę, jakiej zimy mi się zachciało?
Dlaczego mi uwagi na głupotę nie zwracacie?
zagadałem Was i już zimą się zachwycacie?
Wołajmy głośno, radośnie, wręcz śmiało,
spadaj zimo! Lato by się już nam przydało.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij