Wszystko wraca do swojej naturalnej rzeczywistości,
skończyły się święta, Nowy Rok, pożegnaliśmy gości.
Zostały nam wspomnienia noworocznej zabawy,
teraz codzienność i wszelkie rozliczne sprawy.
Praca, dom, lekarze, choroby, wszystko wraca,
w tym biegu przez życie, radość się zatraca.
Pogoda nawet do stresów nam się przyczyniła,
słońce, deszcz, mgły, zima a śniegu nie rzuciła.
Zaczną się ferie, dzieci wyjechać by chciały,
dokąd? Siedzieć będą w domu dzień cały?
W górach halny jak lew walczy z turystami,
zabrał ostatki śniegu i igra sobie z wyciągami.
Dość marudzenia, Żarłoków zdanie znamy,
mimo wszelkich trosk, zawsze humor mamy.