Hu,Hu,Ha,Hu,Hu,Ha,już nadchodzi jesień zła,
wiatr swawoli, deszczyk pada, w kość nam da.
Zimno, dreszcze, ciałem już nami wstrząsają,
słoneczko świeci lecz promyki tylko migają.
Najwyższa pora ciepłe okrycia otrząsnąć z moli,
chyba, że ktoś jeszcze marznąć teraz woli.
Przychodzi czas szykować urządzenia do grzania,
kupić węgiel, czy też zacząć od drewna rąbania.
Kaloryfer, bezduszne żelazo choć ciepło daje,
siedzieć przy nim, wspominać, komu się udaje?
Dzisiaj, kiedy jesień chce wszystko rozwalić,
najwyższa pora, w kawiarence kominek odpalić,
Niech urok i ciepło ognia nas tajemniczo ogrzeje,
siadajcie przy nim, posłuchajcie, ile się tutaj dzieje…