Za oknem poranna mgła wszystko zakrywa,
humor nie taki a biedny kot burę obrywa.
Mżawka, mokre liście swój szelest zgubiły,
lecą z drzew, ulice, chodniki już całe pokryły.
Ślisko, mokro chociaż słoneczko też błyska,
będzie chłodniej, zima też jest już bliska.
Nie smućmy się, sposób na taką jesień mamy,
jest nasza ulubiona kawiarenka, tutaj wpadamy.
Wieści jest co nie miara, nowych nam przybywa,
tylu gości, żarłoków, gwar, każdy się odzywa.
Nowina za nowiną, cieszy się każda dziewczyna,
przybyła nam Tosia, taka maleńka kruszyna.
Życzenia mamie serdeczne zatem składamy,
cieszmy się razem z Nią, nowego Żarłoka witamy.
Pozdrówmy też z kawiarenki przyszłe mamusie,
trzymajcie się zdrowo a ja słonko do grzania zmuszę.
W wolnej chwili do przepisów wszyscy już sięgajcie,
nadchodzą święta, ciasto na pierniki nastawiajcie.
W kominku ogień buzuje, ciepło się w koło rozchodzi,
wpadnijcie do kawiarenki, pobyt nikomu nie szkodzi.