Odeszła już jesień, pani zima się przypomina,
ścisnęła mrozem, postraszyła śniegiem, fe zima.
Wiatr świszczy, pod ubraniem zimno baraszkuje,
gdzie jest ciepło, czy każdy dobrze się czuje?
Niech ziemia śniegiem się cała na biało otuli,
nabierze dostojeństwa, będziemy inaczej ją czuli.
Już słychać dźwięki dzwonków, Mikołaj się szykuje,
czas pakować prezenty, niech nikt się nie rujnuje.
Okna wystawowe już kuszą, nęcą różnymi ozdobami,
zróbmy je sami, są tutaj przecież artyści między nami.
Dorzućmy do kominka, niech ogień nas ogrzeje,
porozmawiajmy o tym co u nas się teraz dzieje.
Wypić kawę, dobre ciasteczko posmakować wypada,
szybciej będzie upływał czas gdy się pracuje i gada.
Zapasy obejrzeć, do świąt przepisy już teraz szykować,
robić wszystko z głową i nic z zapasów nie marnować.