Ech Bahus

Nad kuflem jasnego, Bahus się smutno kiwa,
zobaczył wierszyk, teraz się nad nim wyżywa.
Bez lajanówki, treść do niego chyba nie dociera,
zamroczony? to jasne chyba dużo chmielu zawiera.
Może inni, co tylko z opowiadań o browarze wiecie,
że w takim piwnym lokalu, nigdy nie pachnie kwiecie.
Stęchły zapach zjełczałego, ohydnego, taniego piwa,
i grupa osób, którym nad kuflem łeb się już kiwa.
Smrodliwe, duszne, wstrętne kłęby gęstego dymu,
mnie osobiście nie pociągają, nie lubię takiego rymu.
Bieganie na zaplecze, do WC często się odbywa,
w tym zaduchu moczu, resztek piwa się pozbywa.
Bahus preferujesz piwo, często więc tak  bywa,
stajesz się zgryźliwy i żartów Ci chyba ubywa.
Poddajesz w wątpliwość, lub do Ciebie nie dociera,
proste są moje wiersze, lecz każdy myśl zawiera.
Moje fanki, które całusa za wierszyki mi przysyłają,
są trzeźwe, radosne i o żaden alkohol nie wołają
Gdybym Cię teraz lajanówką od serca poczęstował,
miałbym wyrzuty, że zdrowie bym Ci nią zmarnował.
Lajnówka  moc w sobie wręcz tajemniczą posiada,
wlewasz ją z góry a potem głupoty się opowiada.
Piszę bo lubię, inni to widzą i chyba czytają,
nawet bez alkoholu, swoją opinię o tym mają.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij