Nasi Seniorzy jak zwykle,
znów wiosenny ubaw mają,
spakowali wszystkie bagaże
i nad morze wyjeżdżają.
Poszukać ciszy, spokoju,
odetchnąć, pospacerować,
nabrać sił, pozwiedzać
okolice i się zrelaksować.
Sarbinowo, nasza ulubiona
miejscowość wciąż kusi,
szeroka, czysta promenada,
plaża, każdy tu być musi.
Wygodne nowe ławeczki,
przysiąść na nich tak miło,
delikatny powiew wiatru,
szum fal, ale się rozmarzyło.
Dom wczasowy,, Bursztynowy
Brzeg,, taki wzorowy,
przestronne pokoje,
wygoda, każdy będzie tutaj zdrowy.
Pani Dobrosia, oraz jej
doskonała, miła, urocza załoga,
dokładają wszelkich
starań bo każda osoba jest im droga.
Już w dniu przyjazdu, z
uśmiechem, radośnie nas powitano,
żeby poznać sąsiadów,
wieczorem zabawę zorganizowano.
Była wesoła muzyka,
śpiew, pląsy i ogólnie radosne fikanie,
ten miły wieczór zabawy,
długo w naszej pamięci zostanie.
Zmęczeni podróżą,
wybawieni śpiewem i skocznymi tańcami,
śpimy dłużej, bez
porannego spaceru po plaży, odpoczywamy.
Pogoda jest lekko zmienna,
jest słoneczko i deszczyk rosi,
powiewa lekki wiaterek a
morze do siebie wprost prosi.
Ciekawi wczasowicze
gromadnie po ulicach spacerują,
butiki, otwarte kramy,
stragany, nogi same tam się kierują,
wszystko jest takie tanie,
zakupy kieszeni nam nie zrujnują.
Kupić nie kupić, nikt do
żadnych zakupów nas nie zmusza,
miło jest tak powoli
pochodzić bo człowiek się jednak rusza.
Wykorzystać już czas na
słoneczko, bladą twarz wystawić,
wygodnie się usadowić i
w takim ciepełku słońca się pławić.
Woda w bałtyku chłodna
do kąpieli raczej nas nie zaprasza,
lepszy będzie spacer
brzegiem morza, fala nam nogi zrasza.
Spacerujemy wolniutko
promenadą po całym Sarbinowie,
Czy jest tutaj nudno?
Absolutnie, nikt tego tak nie powie.
Ten wyjazd to nasz relaks,
zdrowo nad wodą wypoczywamy,
od tej nudnej
codzienności, tak zwyczajnie się odrywamy.
Pani Dobrosia sypie
niespodziankami i dobrze się czuje,
lubi się z nami bawić,
więc nową zabawę seniorom funduje.
Znowu tańce, śpiewy o
wszystkich smutkach zapominamy,
przyjemnie tak razem się
spotykać, wspaniały klub mamy.
Malkontenci, słuchajcie,
dobrą radą podzielić chcę się z wami,
nie odpowiadają Wam takie
wczasy? To nie przyjeżdżamy.
Żal, kończy się pobyt,
czas walizki już do domu pakować,
jeszcze wieczorne ognisko
i wieczorną ciszę uszanować.
Nadchodzi też myśl, że
za chwilę już będzie czas rozstania,
nasze miejsce zajmą inni,
niestety nadszedł czas pożegnania.
Zostaną nam w pamięci te
chwile, wspomnienia radosne,
minie lato, jesień, zima
i znów wrócimy tutaj na wiosnę.
Sarbinowo,
31.05 – 06.06.2015 r