Stres,
co to za stwór co po cichu kąsa jak psy,
gdy
ściska pierś, dłoń drży a z oczu płyną łzy.
W
samotności niepokój budzi, stres nas zżera,
jak
się bronić, sami przegramy, niech to cholera.
Wykrzyczeć,
wyszaleć, od tego stres wnet uleci,
być
w grupie, wspierać się, bawić tak jak dzieci.
Nasz
Klub Seniora to wie, stresowi się nie damy,
dzięki
wszystkim członkom, dobre sposoby mamy.
Spotkać
się w tygodniu, wypić kawę, dyskutować,
nie
denerwować się, każdego człowieka szanować.
Poznawać
nowe kluby, zawierać też znajomości,
zapraszać
do siebie, bawić ich jako miłych gości.
Wspólne
wyjazdy na wczasy, wspólne zabawy,
dzielenie
się zmartwieniami, stres, nie ma sprawy.
Nasz
Klub bez stresu do wszystkiego podchodzi,
razem
jesteśmy zgrani i czujemy się tacy młodzi.
Składam
propozycję by Klub ,,Bez stresu” zwać,
jako
zgraną , wesołą grupę, z tego będą nas znać