Z językiem na brodzie latamy, czy tak być musi?
Zbliżają się święta a wszystko dookoła nas kusi.
Wystawy, sklepy, obniżki, okazje, wręcz szalejemy,
przyjdzie w końcu opamiętanie, co robić, nie wiemy.
Stare przysłowie, zastaw się a postaw, jeszcze istnieje?
kto tak postępuje, później gorzko się z siebie śmieje.
Zwolnijmy, to są tylko trzy dni gdy z rodziną świętujemy,
te góry jedzenia, brrr, kiedy to wszystko potem zjemy?
Jeszcze czas, jeszcze zastanowić się przecież wypada,
weźcie kawę i do kawiarenki niech każdy teraz wpada
Trzeźwym okiem na nasze postępowanie spoglądamy,
przyjdą same święta, bez nerwów, bez biegu, radę damy.
Odstawmy na chwilę ścierki, wiadra, to całe szykowanie,
odpocznijmy bez stresu, gwarantuję, nic się nie stanie.