Ta wiadomość o chorobie, na rodzinę jak grom spadła,
czy jest to prawda? Pawła okrutna choroba dopadła?
Na nic ukrywanie, ta podstępna choroba atakuje skrycie,
to bardzo ciężka choroba, może odebrać jedyne życie.
Trafiłeś do szpitala, w chorobie tam kroki się kieruje,
niezbędna pomoc lekarska, badania, może życie uratuje.
Zbadali wnikliwie, podali lekarstwa, na oddział przyjęli,
z pełną troską i zaangażowaniem tutaj się Tobą zajęli.
Jednak wykryli, rak, tragedia, co robić , wszyscy wołamy,
będziemy walczyć o Pawła, tak szybko się nie poddamy.
Choroba jest podstępna, rak kąsa i nadal Pawła toczy,
na ustach mamy jeszcze pocieszenie a łza policzki moczy.
Trzymaj się Paweł, wszystko co możliwe dla Ciebie zrobimy,
takiego samotnego, smutnego, nigdy Ciebie nie zostawimy.
Choć starałeś się być mocny, przed litością się broniłeś,
to jednak z naszych odwiedzin, wizyt, bardzo się cieszyłeś.
Jeszcze twój uśmiech, walka, wielką nadzieję w nas budziła,
lecz choroba postępowała, nieubłagana na prośby była.
Widać było w Tobie wielką wolę życia, to ona jeszcze walczyła,
niestety coraz słabszy ciałem już byłeś, już moc Cię opuściła.
Paweł, sam widziałeś jak Cię wszyscy serdecznie kochamy,
jak nam wszystkim było smutno gdy tak z Tobą rozmawiamy.
Paweł, pamiętasz wszystko…..
I jak film w przyśpieszonym tempie przed oczami przelatuje,
młodzieńcze plany i tak się jakoś samo to wszystko snuje…
Zawsze rodzinne, w gronie przyjaciół życie mieć chciałeś,
wiemy jak było, miałeś ich wszystkich i tak ich kochałeś.
Dlaczego? Dlaczego tak boleśnie z tym życiem tak się dzieje,
jest nam dzisiaj bardzo smutno i nikt się teraz nie śmieje.
Odszedłeś Pawle…
Pogodzony z losem, pożegnałeś nas bo Bóg Cię już wzywa,
już nie ma żadnego bólu, rwaniem w Tobie się nie odzywa.
Odszedłeś Pawle….
Pamięć o Tobie w sercach na wieki zatrzymamy,