Gulasz na wesoło

Kamusia z Algą się dobrały,
już nam obiad zgotowały.
Teraz mają problem panie,
od Lajana chcą drugie danie.
Mięska się im zachciało,
więc dopytują się śmiało.
Zupki Wam nie smakowały?
Drugie danie będziecie zjadały?
Alga tak się dopraszała,
że gulaszu Lajana by spróbowała.
Algo czy znasz potem skutki?
Lajan po gulaszu nie jest malutki.
Skoro jednak tego chcecie,
dobrze, przepis mieć będziecie.
Zaczniemy na wieprza polowanie,
bo z 40 dkg potrawa powstanie.
4 dkg tłuszczu też by się przydało,
ze 3 dkg mąki gdyby pozostało.
Wcześniej na stronach się pochwaliłem,
ile to warzyw jesienią ususzyłem.
Lecz gdybyście takich nie mieli,
to brać nożyk, będziemy cieli.
Żeby waga nam się zgadzała,
równowaga 40 dkg by się przydała.
Żeby sprawiedliwie w warzywach panowało,
po równo wszystkiego by się przydało.
Marchew,pietruszkę, seler, cebula,
to wszystko do garnka hula.
Kapusta włoska, pory, fasolka,
groszek zielony, o to jest polka.
Pół listka bobkowego by się miało,
to razem z solą i pieprzem by się dodało.
Kiedy to wszystko tak robimy,
w tym czasie mięsko na drobno kroimy.
Solimy, pieprzymy w mące bawimy i smażymy.
Obsmażamy silnie i śmiało,
parę razy by się też to obracało.
Mięsko do garnka wrzucamy,
teraz cebulkę podsmażamy.
Razem to w garnku mieszamy,
1/8 l wody spokojnie dodamy.
Uf! Chwilkę czasu mamy?
Ok! To kawę wypijamy.
Mięsko w między czasie sprawdzamy,
czy już dochodzi? Widelec pchamy.
Och, już miękkości nabrało,
więc teraz resztę warzyw by się dosypało.
Razem to wszystko dusimy,
o listku bobkowym też nie zapomnimy.
Podnieść pokrywkę, posmakować,
popieprzyć, posolić , dodać mąki, gotować.
Żeby gulasz lepiej smakował,
ziemniaków bym też ugotował.
Tak pomysłowo gulasz zrobiony,
będzie szybko na obiad wtrojony.
Ciekaw jestem co panie powiedzą,
jak gulasz Lajana zjedzą.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij