Mariolan, chcesz dzisiaj wierszyk, skoro tak bardzo o niego prosisz,
mogę Cię więc pocieszyć bo co chwila z jakimś bólem się obnosisz.
Jak masochistka, z dentystką się znęcasz, biednego zęba borujesz,
potem się dziwisz, że z fotela mało nie wyskakujesz i źle się czujesz.
Własną rozwojową hodowlę myszy w piwnicy założyć byś bardzo chciała,
później będziesz się cieszyć, że z tej hodowli mięsko będziesz miala.
Dziwisz się, że zwierzaki zimą nie śpią, że kleszcze wręcz szaleją,
muszki atakują, myszki skaczą po nogach i jeszcze się śmieją.
twój ruchomy kręgosłup takiego szybkiego skakania bardzo nie znosi,
oszczędzaj go zatem, odciążaj, czasem i do kręgarza się też prosi.
czemu się mu dziwisz, cały dzień na stojąco, na nogach maszerujesz,
to wyskok do sklepu, do pracy i cały dzień przy stolnicy ciasto szykujesz.
Doświadczona w chorobach, sposobów masz wiele i innym doradzasz,
jak zlikwidować przeziębienie, katarek, palec szybko w amolek wsadzasz.
Gościnna nie jesteś, gości nigdy na nockę w swoim domu nie przyjmujesz,
brak miejsca? Nie, Ty po prostu wlasnej podłogi gościom nie wynajmujesz.
Zamiast więc na podłodze gumowe materace dmuchać i jeszcze rozkładać,
zastaw bogato stół, przekąski i dobra flacha, wtedy można sobie pogadać.