Kochane wnuki.

Leży w łóżeczku Michałek, taki słodziak mały,
popije mleczka i spokojnie prześpi dzień cały.
Jeszcze zbyt mały by z braćmi wesoło figlować,
wymaga opieki, higieny, trzeba go pilnować.
Ciekawy jest świata, oczkami mamusię już śledzi,
lubi przebywać na ręce u mamy, sam nie siedzi.
Tata szczęśliwy, jeszcze jednego synka posiada,
potrafi go przewinąć i tak serdecznie z nim gada.
Braciszek Bartek jest zachwycony i go hołubi,
pogłaska po główce, zagada, widać jak go lubi.
Mikołaj stateczny, z góry na wszystko spogląda,
też kocha Michałka i często do niego zagląda.
Rosną synowie, każdy zdrowo rodzicom się chowa,
kiedy dorosną, będzie opieka przez nich gotowa.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij