W kominku ogień płonie

Tak cicho jest w kawiarence, w kominku ogień błyska,
siedzę cichutko, zamyślony, z paleniska iskra pryska.
Ciekawi mnie gdzie podziały się nasze miłe zwierzaki,
zjadł je smok głodomór czy uciekły gdzieś w krzaki?
Dobre serce w naszej kawiarence wszyscy tutaj mieli,
może jakieś zwierzątko znowu na zimę by przygarnęli?
Takiego kotka, który drapany za uchem radośnie mruczy,
a może trzmiela co nie śpi i głośno, radośnie sobie buczy?
Pieska co merda ogonem i z miłością w oczy spogląda,
nie musi być wielki, ważne, że na pieszczocha wygląda.
Może pająka co po ścianach na muchy ochoczo poluje,
samowystarczalny i budżetu naszego nie zmarnuje.
Papużka co głośno woła lecz  kanar rozrzuca  dokoła,
jest taka piękna, gadatliwa i do tego jest bardzo wesoła.
Mogę mnożyć pomysły, wszak zwierząt bez liku znamy,
ważne aby zimą je dokarmiać, przecież je tak kochamy.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij