Patrycja1, wiercipięta.

Patrycja1,jest bardzo ciekawa, tajemnicę by poznała,
dlaczego Agapis biust do lodówki, gdzie zimno, schowała.
Wstaje raniutko, w samo południe z Wielką Niechęcią,
woła aby zmienić marazm,pesymizm, najlepiej pięścią.
Smakosz ryb, na ślizgawce wywija kujawiaki i obertasy,
przecież jest zimo-wiosna, takie to dziwne są czasy.
Na pstrąga wielką ochotę na wieczór taką szaloną miała,
lecz z braku, zamiast niego, halibuta ze sklepu zabrała.
Łakomczuch z niej, rybkę usmażyła i już ją marynuje,
zje obie porcje, za męża i siebie, ość się nie zmarnuje.
Dla gości sałatka z awokado i takie słodkie daktyle,
szklanka wody i już starczy, zrobiła już tego tyle.
Jest wybredna, zdrowie swoje i rodziny szanuje,
wędliny i mięsko ma od taty, w sklepie nie kupuje.
W lodówce chce schować biust, lecz szczur tam wisi,
biedak z głodu zawisł a w zamrażarce wszystko się kisi.
Niecierpliwa, tygodnia świątecznego na pączka nie czeka,
zje, już teraz, z psiapsiółką, tylko dwa tak się zarzeka.
Wspaniała wiercipięta, gdzie nie zajrzysz tam króluje,
pokój, szafa, kuchnia, w domu też głowę wykorzystuje.
Patrycjo1, zmienić się? Wcale to do Ciebie nie pasuje,
lepiej bądź taka jaka jesteś, każdy Cię tutaj szanuje.

Dodaj komentarz

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij