Faleza,
Ustronie, pogoda, te słowa się przewijają,
liczą
się dni, Seniorzy na doroczny wyjazd czekają.
Nadszedł
ten niedzielny poranek, już jedziemy,
jak
będzie w Ustroniu Morskim, sami się dowiemy.
Dojechaliśmy,
wszyscy walizki za sobą ciągnęli,
zasapani
lecz zadowoleni, odpocząć by już chcieli.
Paweł,
gospodarz Falezy, uśmiechem nas częstował,
jak
członków rodziny, uściskał i serdecznie ucałował.
To
takie miłe chwile gdy spotykają się przyjaciele,
nie
wybrzydzamy, przystosowani, nam nie trzeba wiele.
Domki
przygotowane, czyściutko i miękkie tapczany,
wewnątrz
zmiany, działa Paweł, jest taki kochany.
Wszyscy
rozlokowani, czas już na pełną integrację,
wyciągamy
zapasy, jest wesoło, czekamy na kolację.
Długo
było jeszcze słychać jak się wszyscy cieszymy,
towarzystwo
było wspaniałe, więc dobrze się bawimy.
Bliskość
morza, czas na ciepłym piasku spędzamy.
Spacery
po wodzie, piasku i do tego się opalamy.
Kuchnia
posiłki doskonałe nam zawsze szykuje,
każdy
posiłek inny, doprawiony i dobrze smakuje.
Po
sali Madzia jak meteor błyskawicznie biegała,
zjadłeś
danie, już nowy zestaw wnet dostarczała.
Dni
są podobne, ciepło, czas na plaży spędzamy,
na
niespodziankę Pawła, niecierpliwie czekamy.
Będzie
zabawa, Prezes z Pawłem już się starają,
na
wyścigi szykują i smakołyki już dostarczają.
Po
sutym obiadku, wszystkie Panie kreacje szykują,
ma
być zabawa więc wszyscy sobie pobalują.
Jest
już muzyk, instrumenty rozstawione, gramy,
dobra
muzyka, towarzystwo a my zabawę kochamy.
Wirują
pary, tańce też solo, wszystko jest na wesoło,
wspólna
zabawa, wspólne śpiewy, robimy też koło.
Zabawa
trwała do późnego, szkoda, że tylko wieczora,
nadeszła
jednak chwila i rozstać się była już pora.
To
był wspaniały tydzień, za miłą gościnę dziękujemy,
Paweł
i Twoja załoga, pamiętajcie, znowu tu przyjedziemy.