Pięknie się w
naszym krajobrazie zrobiło,
tyle białego śniegu
wszędzie nam nawaliło.
Codziennie za wiosną
zieleni wypatruję,
a tutaj pada śnieg
i od razu się denerwuję.
Sam się dziwię, po
co nerwy i te szlochy,
nie ma wiosny więc
po co są te fochy?
Skoro więc tej
pogody sami nie zmienimy,
to się do niej
dostosujemy i przyzwyczaimy.
Po co nam są
kwiaty, które i tak zamarzają
a zamarznięte
żadnego zapachu nie mają.
Ciepłe ubranko i
dobre buciki wkładamy,
sanki na górkę i z
dzieciakami zjeżdżamy.
Zima na nas
wszystkich chyba się poznała,
jest hojna i każdemu
białego śniegu dała.
Zima jest piękna
gdy sypki śnieg prószy,
lekki mrozik, który
naszych uszu nie ruszy.
Zaczekajmy, niech
dzieci radość teraz mają,
jest śnieg więc
niech się nim zabawiają.
Przyjdzie jeszcze
czas gdy głośno zawołamy,
odejdź zimo bo cię
miotłą za morze wygnamy.