Odszedłeś
Andrzeju……..
Ta
wiadomość o chorobie, na rodzinę jak grom spadła,
czy jest
to prawda? Andrzeja okrutna choroba dopadła?
Na
nic ukrywanie, ta podstępna choroba atakuje skrycie,
to bardzo
ciężka choroba, może odebrać jedyne życie.
Trafiłeś do
szpitala, w chorobie tam kroki się kieruje,
niezbędna pomoc
lekarska, badania, może życie uratuje.
Zbadali wnikliwie,
podali lekarstwa, na oddział przyjęli,
z pełną troską i
zaangażowaniem tutaj się Tobą zajęli.
Jednak wykryli, rak,
tragedia, co robić , wszyscy wołamy,
będziemy walczyć o
Andrzeja, tak szybko się nie poddamy.
Choroba
jest podstępna, rak kąsa i nadal Andrzeja toczy,
na
ustach mamy jeszcze pocieszenie a łza policzki moczy.
Trzymaj
się Andrzej, wszystko co możliwe dla Ciebie
zrobimy,
takiego samotnego, smutnego, nigdy Ciebie nie
zostawimy.
Choć starałeś się być mocny, przed litością
się broniłeś,
to jednak z naszych odwiedzin, wizyt, bardzo
się cieszyłeś.
Jeszcze twój uśmiech, walka, wielką
nadzieję w nas budziła,
lecz choroba postępowała,
nieubłagana na prośby była.
Widać było w Tobie wielką wolę
życia, to ona jeszcze walczyła,
niestety coraz słabszy
ciałem już byłeś, już moc Cię opuściła.
Andrzej,
sam widziałeś jak Cię wszyscy serdecznie kochamy,
jak nam
wszystkim było smutno gdy tak z Tobą rozmawiamy.
Andrzej,
pamiętasz wszystko…..
I jak film w przyśpieszonym
tempie przed oczami przelatuje,
młodzieńcze plany i tak się
jakoś samo to wszystko snuje…
Zawsze rodzinnie,
w gronie przyjaciół życie mieć chciałeś,
wiemy jak było,
miałeś ich wszystkich i tak ich kochałeś.
Dlaczego? Dlaczego
tak boleśnie z tym życiem tak się dzieje,
jest nam dzisiaj
bardzo smutno i nikt się teraz nie śmieje.
Odszedłeś
Andrzeju….
Pogodzony z losem, pożegnałeś
nas bo Bóg Cię już wzywa,
już nie ma żadnego bólu, rwaniem
w Tobie się nie odzywa.
Odszedłeś Andrzeju…..
Pamięć
o Tobie w sercach na wieki zatrzymamy,
Spoczywaj
w spokoju, My tu obecni, pamiętamy.
Krzyż
Wlkp
25
luty 2018 r
Koledzy
z ROD Bratek i Kolejarz