Kwiaty zimą? Cóż, mogą być i takie fotografie,
zmobilizowałem do tego panie, ja to potrafię.
Alman, kolorowego zawrotu głowy chyba dostała,
znalazła zdjęcia tulipanów i tu je nam powstawiała.
Na przekór ośnieżonym świerkom, tulipany kupuje,
cudnie wyglądają w wazonie, więc oko się raduje.
W Jesiennym stroju, niewiele się odzywa, marzy,
kolorowa wiosna, kwiaty, może coś się zdarzy?
IwciaG, ta to niczym się nie przejmuje, leniuchuje,
sobota, niedziela, co tam goście, dobrze się czuje.
Oszczędna, żadnemu warzywku zmarnieć nie daje,
będzie wspaniała sałatka, nóż w dłoń i już je kraje.
Smakosia, niebieski nimb nad swoją głową zobaczyła,
chce zostać wegetarianką, chyba od mięska utyła.
Mariolan, zmęczona, już wiosnę zobaczyć by chciała,
wspomnienie Grecji, opalanie, chętnie by wyjechała.
Straciła apetyt, chyba zła chandra już ją dopadła,
może coś i ugotuje ale nie będzie tego sama jadła.
Patrycja1, samarytanka, w biedzie przyjaciółce pomaga,
martwi się remontem i na tym skupiona jej uwaga.
Szkoda tych chwil….
Smutno w kawiarence, zmrok w niej zapada,
brak gości, światła, ciepła i nikt już nie gada.
Drzwi otwarte, goście tylko z daleka spoglądają,
pewnie ciekawi są wnętrza lecz nic nie dodają.
Gdzie ten nastrój gdy przy kawie się spotykano,
opowiadano nowinki i przepisami się wymieniano.
Gdzie ogień w kominku, gdzie świerszcz i myszka,
cudowny fotel, zapach ciast, ruina jest już bliska.
Szkoda tego co było, pora zakończyć te chwile,
niech zostaną w duszy wspomnienia, było ich tyle.
Przybyło domowych obowiązków, czasu już brakuje,
praca, obowiązki, dzieci, dom, teraz to się szanuje.
Lat czas nam dołożył, lenistwo się też tutaj wkrada,
od czasu do czasu ktoś wstąpi, półgębkiem zagada.
Nic już nie pomoże kawiarence, zryw sił nie doda,
odchodzi wszystko w zapomnienie, jednak tego szkoda.
Kwiaty? Zimą?
Pięknie się w
naszym krajobrazie zrobiło,
tyle białego śniegu
wszędzie nam nawaliło.
Codziennie za wiosną
zieleni wypatruję,
a tutaj pada śnieg
i od razu się denerwuję.
Sam się dziwię, po
co nerwy i te szlochy,
nie ma wiosny więc
po co są te fochy?
Skoro więc tej
pogody sami nie zmienimy,
to się do niej
dostosujemy i przyzwyczaimy.
Po co nam są
kwiaty, które i tak zamarzają
a zamarznięte
żadnego zapachu nie mają.
Ciepłe ubranko i
dobre buciki wkładamy,
sanki na górkę i z
dzieciakami zjeżdżamy.
Zima na nas
wszystkich chyba się poznała,
jest hojna i każdemu
białego śniegu dała.
Zima jest piękna
gdy sypki śnieg prószy,
lekki mrozik, który
naszych uszu nie ruszy.
Zaczekajmy, niech
dzieci radość teraz mają,
jest śnieg więc
niech się nim zabawiają.
Przyjdzie jeszcze
czas gdy głośno zawołamy,
odejdź zimo bo cię
miotłą za morze wygnamy.
Co tam zima….. Lot 2018/2
Pełna mobilizacja, chandra nam już dokucza,
podły nastrój a i pogoda kłody nam rzuca.
Gdzie to słoneczko, gdzie ptaki nam śpiewają,
mrozy, śniegi, ślizgawki gdzie ludzie na lód padają.
Odejdź już zła zimo, nie dokuczaj, wiosny chcemy,
obserwujemy przyrodę to sami się o niej dowiemy.
Podnosi się temperatura, usta się same uśmiechają,
są też błotniste kałuże w których nogi się rozjeżdżają.
Zostawmy więc pogodę, niech sama się ustatkuje,
bierzemy ciepły kocyk i każdy na tapczan wskakuje.
Kubek herbaty, dobra muzyka, to nas miło rozczula,
ciepło z kominka a za oknem mroźny wiatr hula.
Dobrze poleniuchować, na nową pogodę zaczekamy,
cieszmy się z tego co jest i dłużej nie narzekamy.
Dzień Babci i Dziadka
Ciągnie młodzież na salę, choć Seniorami się mieni,
wchodzą z pakunkami lecz zaraz wszystko się zmieni.
Babcie i Dziadkowie, zadowoleni, radośnie wyglądają,
zajmują stoliki i smakowite wiktuały na nich rozkładają.
Takiej okazji do spotkania, cały rok wszyscy czekali,
jest święto więc wszyscy na zabawie się spotkali.
Krzyż i Drawsko jest jak jedna kochana rodzina,
w tańcu rozchwytywana jest każda dziewczyna.
Mietek, nasz muzykant, od lat dobrze nam znany,
przygrywa to co lubimy, chłopak wręcz kochany.
Głośny gwar na sali, okrzyki, śmiech, życzenia latają,
wiadomo, pełny luz, przecież wszyscy się tutaj znają.
Wszyscy Seniorzy to nasza jedna zgrana rodzina,
chłopak, dziewczyna do zabawy dobra przyczyna.
Warto się razem spotkać, takie chwile są wspaniałe,
skoczne tańce a z tego zabawy są wręcz doskonałe.
Niech nasze wnuki babcie i dziadków podziwiają,
niech się cieszą, że takich zwinnych i młodych mają.
Czerwone wino jak w muzyce, lane w szklane puchary,
ten wieczór, te tańce, to chyba wszystko są jakieś czary.
Bawimy się na pełnym luzie, pary w tańcu migają,
kochane stare melodie które wszyscy tancerze znają.
Dała bym Ci dała, to dzisiaj najpiękniejsze są słowa,
tyle tutaj Seniorek i do tańca każda jest gotowa.
Spójrzmy paniom w oczy, jaki żar się w nich świeci,
serce w tańcu przyspiesza, mało w niebo nie uleci.
Cóż, mamy wolną chwilę więc się tutaj zabawiamy,
szare dni znów za chwilę wrócą, wnuki będą z nami.
Długo w noc jeszcze na sali radosne tańce trwały,
takie skoczne, sentymentalne, młodość przypominały.
Niech w naszej pamięci pozostanie ten dzień wspaniały,
dziadkowie, babcie i te wszystkie pary co się zabawiały.
Dzień Seniora – to Dzień Młodości
Gdzie jest dobra muzyka, tam jest dobra zabawa,
jak się spotkają Seniorzy, jest ubaw, fajna sprawa.
Wystarczy okazja, Międzynarodowy Dzień Seniora,
To taki ważny dzień i na wspólną zabawę już pora.
Od zaplanowania zabawy do wykonania tylko chwila,
będziemy mieli wspólne spotkanie, nikt się nie uchyla.
Zarząd z Prezesem na czele robią zabawę, im chwała,
zeszli się Seniorzy, jest muzyka, oby dobrze nam grała.
Seniorzy nie gapy, na dobrych imprezach się znają,
wypchane siatki, dobry humor i już na salę się pchają.
Gwar, śmiech, przecież sami swoi, dobrą muzykę czują,
nie czas spokojnie siedzieć, nogi już same podrygują.
Wśród tego wesołego tłumu, solenizantka się też trafiła,
Sto lat Stasiu, obyś zawsze wesoła i zdrowo się bawiła.
Uśmiechy, życzenia, buziaki wszyscy z nią wymieniamy,
przecież to nasza dziewczyna, którą dobrze znamy.
Mieciu, muzykant, wesołymi melodiami się przerzuca,
nie usiedzimy za stołem, do tańca każdy się rzuca.
Bawimy się, wszak takie święto radośnie uczcić należy,
przeżywamy drugą młodość, niech każdy nam uwierzy.
Muzyk wprost szaleje, Rudy Rydz, do tańca nas porywa,
nikt już nie siedzi za stołem, każdy do tańca się zrywa.
Jedzie pociąg z daleka, każdy doń wsiada, nie czeka,
wspaniała zabawa, muzyka lecz czas powoli ucieka.
Cieszmy się wszyscy, że taki wesoły klub Seniora mamy,
że naszą samotność, razem tutaj w zabawie porzucamy.
Każdy Dzień Seniora zawsze wspólnie, radośnie uczcimy,
to nasz drugi dom a w nim radosne chwile spędzimy.
Poezja Smaku w Krzyżu Wlkp szokuje….
W trosce o klienta, dania gotowe w Krzyżu Wlkp powstały,
Poezja Smaku, właśnie tak smakowicie lokal Ani nazwali.
Dania na wynos, każdej rodzinie ogrom pracy to ujmuje,
więcej czasu wolnego a dobór dań, każdemu tutaj smakuje.
W trosce o zdrowie, przygotowane są dania według diety,
bezglutenowe ale też dla smakoszy, pełne radosnej podniety.
Jest też catering, kiedy czasu na przyjście tutaj zabraknie,
szybko zostanie dowiezione, cieplutkie a tego się łaknie.
Wybór dań jest tak duży, że od ilości w głowie się kręci,
pierogi, krokiety, kartacze, mięsko, bułki, wszystko nęci.
Na sztuki, na wagę, zestawy, ceny niskie, wręcz szokują,
smacznie, bogato, z sercem, kucharki wciąż produkują.
Ania zaprasza, Poezja Smaku, wejdźcie a sami zobaczycie,
spróbujecie i nie jeden raz jeszcze po dania tutaj wrócicie.
Ciekawi jesteście gdzie kucharki tak wszystko gotują?
zainteresowani, telefon 693 713 518 niech sobie zanotują.
Krzyż Wlkp, Wojska Polskiego 73/1, tam na Was czekają,
budynek Ośrodka Zdrowia, od podwórza drzwi otwierają.
Planujemy początek 2018 roku Lot 2018/1
Słoneczko, deszczyk, mróz i do tego śnieg prószy,
siedzieć mamy w domu czy na spacer wyruszyć?
Narty, saneczki, rowery, wszystko przygotowane,
mapy, notatki, trasy przejrzane i dobrze znane.
Dzieci z uśmiechem na swoje ferie już czekają,
rodzice plany na Nowy Rok też już swoje mają.
Podzielił się kraj pogodą, w górach coś się dzieje,
na wybrzeżu deszcze i słoneczko a do tego wieje.
Wysokie temperatury na spacer nas zapraszają,
lecz jak wychodzić, gdzie parasole, deszcze padają.
Siedzieć w domu to też metoda, gorący piec buzuje,
rozłożyć się na tapczanie, jaka ulga, to się czuje.
Włączyć telewizor, tam wszędzie polityka się wciska,
agresja, pycha, zakazy, dłoń w kułak się zaciska.
Uwierzmy zatem w ludzi, niech rozum teraz króluje,
radość, przyjaźń, spokój, takie dobro się szanuje.
W pracy jest pełna mobilizacja, już się sprężamy,
to dopiero początek roku, jeszcze się rozruszamy.
Od początku roku, to sobie dobrze zapamiętajcie,
męczy Was chandra? Tutaj częściej zaglądajcie.
Słota, lekarstwem uśmiech Lot 2017/14
Odchodzi jesień, już też ostatnie liście opadają,
smutno, zimne krople deszczu czoło skrapiają.
Poranne mgły wszystko pokrywają lepką rosą,
ludzie zamyśleni, nad głową parasolki niosą.
Już i zima swoje złe walory nam przedstawia,
robi się zimno, ślisko i wtedy się nami zabawia.
Smucić się jednak nie musimy, blisko już święta,
czas wstawić ciasto na pierniki, każdy pamięta?
Odszukać przepisy świąteczne, menu szykować,
odświeżyć zapasy, czasu nie należy marnować.
Rozpalić w kominku, centralne podkręcić wypada,
zapędzić rodzinę do działań, zbędnie się nie gada.
Warto zajrzeć na działki, karmniki wyszykować,
sikorki czekają, słoninki, słonecznika podarować.
Opatulić należy drzewka, o nasze róże zadbamy,
niech mają zimą ciepło, wiosną radości doznamy.
Za kilka dni Basie i dzieci święto swoje mają,
z niecierpliwością na kwiaty i prezenty czekają.
Chryzantemy złociste, symbol jesieni Lot 2017/13
Chryzantemy złociste, piękny symbol jesieni,
ułożone w bukiecie, pluchę w radość zamieni.
Jesienne deszcze z pluskiem moczą szyby,
las a w nim z tej pogody cieszą się grzyby.
Mokry jest park gdzie opadłe liście się złocą,
zachmurzone niebo, schowany księżyc nocą.
Wieczorny spacer pod parasolem jest uroczy,
jesienny Pan i Pani, których deszcz nie zmoczy.
Pogoda do wyjścia jednak nas raczej nie zmusi,
lecz są też przebłyski słoneczka, na spacer kusi.
W takie deszczowe, zimne dni, w domu zostajemy,
gorąca herbatka, imbir, cytryna, ciasto też zjemy.
Opatulone w grube, ciepłe wełniane kocyki i swetry,
na nogach figlarne paputki i do tego wełniane getry.
Tak ciepło ogrzane, planujemy jak robić pierniki,
szukamy przepisów, przypraw, będą z tego wyniki.
Smakosia i jej zapachowe świece, które ustawiła,
stworzyła nastrój, kiedy wieczorem je zapaliła.
Almen, wiersze Leopolda Staffa wciąż by czytała,
są sentymentalne, na czasie, tak je pokochała.
Można narzekać na pogodę lecz jesień kochamy,
wyjdźmy wszyscy na spacer, przyrodę poznamy.