Kto święto wymyślił, że pracować musimy,
porządki, ogromne zakupy do domu znosimy.
Panie zabiegane, pod nosem coś mamroczą,
panowie wieją z domu gdzie ich oczy poniosą.
Narazić się łatwo i to bez żadnej przyczyny,
w domu królują kobiety, kochane dziewczyny.
Bałagan robią, my sprzątać po nich musimy,
szykują góry jadła, my koszty zaś ponosimy.
Lepiej odpocząć można w parku na ławce,
opalać twarz, oglądać motyle, małe latawce.
Pomarzyć o spokoju, że wszystko już zrobione,
wyjść sobie na spacer, zabrać dzieci i żonę.
Ech, marzenia, realia szybko do nas wracają,
nie dają spokoju, już do sprzątania wołają.
Zbliżają się święta, zostały jeszcze godziny,
ten czas poświęcimy sobie, dla całej rodziny.
Przy stole, wspólnie wszyscy się spotkamy,
podzielimy święconkę, życzenia sobie poskładamy.
Życzmy więc zdrowia, uśmiechu co niemiara,
to święto rodzinne, tradycja i taka jest nasza wiara
Jak miło wędrować po świecie Lot 2011/7
Siedzieć w domu i grzać przy piecu swoje gnaty,
czy ruszyć w świat, pełen wrażeń, taki bogaty.
Człowiek z natury, jest bardzo świata ciekawy,
wystarczy chwila, odruch i nie ma już sprawy.
Spakować plecak, mapę świata przestudiować,
trzasnąć drzwiami, i już można wędrować.
Tyle ciekawych miejsc zobaczyć możemy
aby to innym pokazać, wszystko fotografujemy.
Nie każdy wszak daleko wybrać się sam zdoła,
obejrzy więc zdjęcia, pomarzy i już mina wesoła.
Podzielmy się tym, co na zdjęciach uwieczniamy,
ciekawe strony, różne okolice z wami poznamy.
Marzannę czas topić
Narzekać, nikt nie ma takich zamiarów,
pogoda piękna i kusi nas wprost do wagarów.
Pretekst wszak znaleźć przecież musimy
bo o poranku, brzydką Marzannę topimy.
Niech jako symbol zimy, szybko się wynosi,
mamy dość zimna, każdy już o słoneczko prosi.
Wyjść na spacer, wdychać aromat wiosny,
gdy dzień ciepły, słoneczny, to człek radosny.
Uśmiechamy się do siebie, już nie boczymy,
kiedy inną, radosną, twarz na ulicy widzimy.
Twarz do słońca, jak kot oczy zaciskamy,
od tych ciepłych promieni, tyle radości mamy.
Odstawimy w końcu te talerze pełne słodyczy,
szybki marsz, skłony, podskoki, każdy poćwiczy.
Zrzucajmy te ciepłe ubrania, waga niech spada,
cieszmy się każdym dniem. na nim skupiona uwaga.
Niech radość z życia, serca nam rozpiera,
bo brak słoneczka, tak bardzo nam doskwiera.
Życie …. gdzie tak pędzisz Lot 2011/6
Praca, praca , jakiś pęd do niej nas potoczył,
przez nią brak czasu, ktoś nas zauroczył?
Wszystko dla niej, czepiamy się pazurami
a życie pędzi, gdzie przyjemność, za nami?
Szkoła, praca, dzieci i tak dni nam mijają,
te marne grosze, jedynie dzieci radość dają.
To dla nich codziennie się w pracy trudzimy,
chociaż ciężko, zagryzamy wargi nie marudzimy.
Tempo życia swoje wymogi nam samo narzuca,
tylko ten brak odpoczynku, radości, tak dokucza.
Życie towarzyskie od dawna już wręcz zanika,
jedynie ten komputer, czasami się w niego klika.
Kiedy to wszystko w kraju się ustabilizuje,
taka atmosfera dokucza, zdrowie się marnuje.
Może tutaj, gdzie wirtualnie się spotykamy,
odpoczniemy, o przyjemnościach porozmawiamy?
Proszę więc, wstąpcie, nawet się nie odzywajcie,
lecz zaznaczcie swoją obecność, klikajcie.
Pamięć pozostanie
Katyń, Smoleńsk, już w pamięci pozostało,
te straszne wydarzenia i to co się tam stało.
By uczcić pamięć tych, co w Katyniu zginęli,
przedstawiciele rodzin, narodu, tam polecieli.
Uroczyście to wszystko odbyć się miało,
msza, przemowy, wspomnienia, lecz się urwało..
Ta straszna wiadomość jaka tu dotarła,
z nie do wiarą , rozpaczą, serca rozdarła.
Spadł samolot, którym delegacje leciały,
zginęli wszyscy, drżały serca a łzy kapały.
Długa jest lista osób które żegnamy,
znaliśmy ich, teraz już tylko wspominamy.
Każdy z nich, cząstkę w pamięci zostawił,
jaki był, co dokonał, jak żył i się bawił.
Straszna tragedia, wszystkich opłakujemy,
zostaną w pamięci a my wspominać będziemy.
Tsunami
Wielkie trzęsienia, tsunami, Japonię całą zaleje?
Strach pomyśleć, jaka tragedia się tam dzieje.
Nieszczęścia ludzkie, z jakiej to przyczyny?
Dookoła chaos, pożary, zniszczenia, ruiny.
Ziemia drży, domy padają, giną ludzkie istnienia.
Ten ogrom żalu, pracy i tyle do naprawienia.
Strach o bliskich, którzy tam zamieszkiwali.
Czy żyją? Czy nie doznali szkody od fali ?
Cały świat z pomocą ludzką się deklaruje,
w nieszczęściu, każdy drugiemu współczuje.
Dla Lenki
Kto w kawiarence uśmiechem nas wita?
Kto radość wnosi i zapałem rozkwita?
Kto ciasto przyniesie i winem częstuje?
Kto tu jest rozluźniony i dobrze się czuje?
Kto na luzie do pracy się zawsze wybiera?
Kto się nie przejmuje, że troska doskwiera?
Kto do życia podchodzi jak do tańca?
Kto rano czeka z kawą i podaje grzańca?
Kto pierwszy życzenia wszystkim składa?
Kto robi to z serca a nie, że tak wypada?
Jest jedna taka radosna tutaj dusza,
To Lenka, Ona i drętwego rozrusza.
Dzisiaj świętuje, my życzenia składamy,
Serdeczne, Lenko, my Cię tu kochamy.
Zaczarowany świat minionej zimy Lot 2011/5
Zima odchodzi lecz my ją teraz wspominamy,
kiedy już wyszło słońce i śniegi są za nami,
Drogi czyste, do wycieczek wprost zapraszają,
ruszyć przed siebie, ciekawscy okolicę zwiedzają.
Jeszcze wczoraj śnieg grubo wszystko krył,
rano już go nie ma, sen, czy naprawdę był?
Smutnych chwil pamięta wcale nie chcemy,
radość daje zdrowie, szczęście, to wiemy.
Wspomnijmy zatem te wszystkie radosne chwile,
pomimo padającego śniegu, wiatru, było ich tyle.
Odwiedziny w górach, moczenie nóg w Bałtyku,
echo na szczytach i mew pisku i krzyku.
Wspomnijmy te chwile, gdy szyby były drapane,
te wielkie zaspy a w nich samochody schowane.
Saneczkowanie na stokach, jazda na pupie,
upadki na lodzie i jak nas jeszcze w krzyżu łupie.
Katary i kaszle domowym sposobem leczone,
ciepłe kapcie, herbatki i zmartwioną żonę.
Wczasy, wyjazdy, nawet telewizji oglądanie
i te miłosne spojrzenia, na Was, kobiety kochane.
Cieszmy się wiosną, za płotem radośnie stoi,
powitajmy ją baziami, niech się już nie boi.
Pokażmy wszystkim jak zimę wszyscy spędzali,
jak było radośnie, gdy śnieżkami żeśmy się rzucali.
Może ?????
Uśmiech na twarzy, kto go nam znowu przywróci?
Może ten śnieg, hulający wiatr co wszystkich smuci,
Może podwyżki cen, które tak kieszenie drenują,
Może melisa uspokoi gdy ludzie się denerwują,
Może sąsiedzi, co nos we wszystko wsadzają,
Może pracodawcy, gdy wypowiedzenia z pracy dają,
Może to, że jest niż i dzieci na świat się nie pchają,
Może brak apetytu lub wszyscy się odchudzają,
Może te rozruchy co na świecie do głosu dochodzą,
Może poselskie postulaty, nie pomagają a szkodzą,
Może, właśnie tych może mnożyć tutaj możemy,
Może sami nie wiemy czego, od życia jeszcze chcemy,
Może odpowiem już za chwilę, nie czekać niedzieli,
Uśmiech na twarzy, radosny, wnet nam przywoła,
Wiosna, zielona, ciepła, rozszalała, taka wesoła.
Gdy szum wiatru szelest liści na drzewach obudzi,
dopiero ze słoneczkiem, zobaczymy wesołych ludzi
Żółte tulipany czyli gdzie ta wiosna Lot 2011/4
Spójrzmy na słońce, nieśmiało tak świeci,
chmurki kłębiaste, ciepły wiatr niech przyleci.
Dość chłodów, o wiośnie już ciągle marzymy,
że przyjdzie szybko, w to wszyscy wierzymy.
Żółte tulipany, słoneczne zwiastuny wiosny,
stokrotki, krokusy co w trawie będą rosły.
Pierwsze małe pąki już na wierzbie rozkwitają,
jaki wspaniały widok, wiosnę nam przypominają.
W duszy radość, niech ciepłem, miłością powieje,
to takie dziwne, coś miłego w sercu się dzieje.
Obudzą się nasze pasje, wycieczki, spacery,
prace w ogrodzie, las i trzcin ciche szmery.
Zrzucić te ciepłe ciężkie ubrania, swawolić,
odpoczywać, pracować, na wszystko pozwolić.
Spotkać się z przyjaciółmi, wypić szampana,
dobrego mieć szefa i humor doskonały z rana.
Uśmiech na twarzy życzliwość ludzką budzi,
bezinteresownej pomocy otrzymać od ludzi.
Wiosno, przyjdź, dzieci i my na Ciebie czekamy,
tyle marzeń i nadziei po zimie z Tobą mamy.