Szkolenie BHP

Szkolenie, szkolenie, tak bardzo je
lubimy,

czy na tej ali wszyscy się razem
zmieścimy?

Bezpieczeństwo i Higiena Pracy, temat
mamy,

jest już z nami lektor, to wszystko
poznamy.

Jedenaście zagadnień, pamiętać je
musimy,

a gdy je poznamy, to w życie wcielimy.

Po to kodeks pracy, po to normą stoi,

kto go nie przestrzega, niech raczej
się boi.

Działa obustronnie, wszystko nam
tłumaczy,

ma go pracodawca i pracownik zobaczy.

Umowy o pracę różnie się
formuje,

w zależności od pracy inaczej się
podpisuje.

Przepisy bezpieczeństwa wszyscy
stosujemy,

czy praca na stałe, czy okresowo
pracujemy.

Kodeks pracy, dokładnie wszyscy
czytamy,

o zdrowie pracownika, organizację
pracy dbamy.

Wszystko kontrolujemy, na słowo się
nie wierzy,

jak pracownik przestrzega przepisów,
nie leży.

Po to szkolenia pracowników
robimy,

bo o ich zdrowie, jako pracodawca się
boimy.

Lekarz określa stopień zdrowia
pracownika,

a każdy musi przestrzegać,co z tego
wynika.

Po długiej chorobie, pracownika
szkolimy,

niech znowu pozna zasady, nim do pracy
puścimy.

Od nas szczególnych działań
się wymaga,

zapewnić bezpieczeństwo osób,
mienia, skupiona uwaga.

Majątek ruchomy także my chronimy,

dla zdrowia ludzi , własne poświęcimy.

Obuwie, ubrania, pracownika tym
chronimy,

nie odpłatnie te rzeczy, pracownikowi
dostarczymy.

W zależności od pracy, różnie
się ubieramy,

specjalistyczny sprzęt, do ochrony
wydamy.

Naruszając przepisy bezpieczeństwa i
pożarowe,

poniesie konsekwencje i kłopoty
gotowe.

Zasady poruszania, przepisy obiektu
określają,

ściśle je przestrzegać, bo kłopoty
zawierają.

Wszelkie usterki w notatkach opisujemy,

kiedy je zanotujemy, poprawy
oczekujemy.

Brak naszej ostrożności, do wypadku
dochodzi,

więc dbajmy o zdrowie, w BHP o to
chodzi.

Ryzyko zawodowe, pracodawca określać
musi,

do niezgodnego postępowania, nikogo
nie zmusi.

Czynnik fizyczny, psychologiczny,
chemiczny, biologiczny,

ich działanie, może przynieść
skutek tragiczny.

Proces oceny ryzyka ciągle
monitorujemy,

wtedy mniej narażeń, na urazy
będziemy.

Źródła prawa pracy,
konstytucja reguluje,

zgodnie z normami międzynarodowymi
ratyfikuje.

Wekend w kawiarence

Nasi kawiarze zachłanność przejawiają,
co dwa dni na wierszyk lajan czekają?
Przecież nie mam w głowie gotowych treści,
opisuję tylko to, co w kawiarence się mieści.
Sam już nie wiem, a na uwadze mi nie zbywa,
że praktycznie w kawiarence tylko grupka bywa.
Te same osoby do kawiarenki zaglądają,
kawę postawią, ciastkiem zagryzają i rozmawiają.
Może inni też tu wchodzą, kawy nie smakują
choć drzwi otwarte, nie wejdą, nie dziękują.
Przez szyby oglądać, co się w środku dzieje,
zamiast z nami usiąść, niech się też pośmieje.
Smakosia, tak pełna uśmiechu, radości,
Ona się cieszy codziennie, tyle w niej miłości.
Dorotka, ten osesek, dylematy posiada,
zamiast piec jabłecznik, o nim tylko gada.
Tak częsty pobyt ją w kawiarence stresuje,
że lata na mleko, zdrowie sobie rujnuje.
Zofked, chyba będę Ci musiał dowalić,
bo Ty mnie lubisz i chcesz wciąż chwalić.
Jednak jak każda pochwała serce pieści,
to napiszę Ci wierszyk, pełen miłych treści.
Tucha, wiemy, że wspólne gotowanie powstało,
lecz zamiast tam jeść, będzie się tylko dyskutowało.
Panie żale tam swoje głośno wywlekają,
że goście potrawy pieprzą i jeszcze dosalają.
Każdy ma swój gust i jada co lubi,
gospodyni podaje to, czym się sama chlubi.
Przestroga, goście, co podadzą wszystko zjadajcie,
jak Wam nie smakuje, to też zachwalajcie.
Bodek zameldował, Gabrysia nam przybyła,
o 9.32 z wagą 3.589 kg taka duża się urodziła.
Ten piwosz teraz swego brata stresuje,
On się cieszy i bratu piwko siupać proponuje.
Gratulacje więc wszyscy wujkowi składamy,
wszyscy też siupniemy, bo też za co mamy.
Tresurę Koralika rozpocząć też tutaj chcemy,
niech pogryzie mleczarzy, dlaczego? My wiemy.
No proszę, mleko Wkn już zaszkodziło,
chce Koralika, w garnku u niej dobrze by mu było.
I Ona taka spokojna, teraz głośno wykrzykuje,
dawajcie Koralika, to go zjem lub posmakuję.
Kropcia, choć wyjazd sobie długi zaplanowła,
napisała do mnie, o Koraliku pamiętała.
I znowu Smakosia, choć na chwilę wpadła,
to wszystko zobaczyła i każdego zagadła.
Dzisiaj jej kuchnia zapachami leci,
szaleje dziewczyna, gotowanie ją podnieci.
Same afrodyzjaki połówkowi szykuje,
chyba go bardzo kocha, pieprzu nie żałuje.
Agulek tu wpadła, Koralika nakarmiła,
robi sałatki, torty, by córeczka zadowolona była.
Życzenia córeczce od nas Jej masz złożyć
 i jedno ciasteczko  na talerzyk mi włożyć.
Mysha, ta to znowu jest ciągle zabiegana,
od rana do wieczora i do tego nie wyspana.
Jak niemowlę do łóżeczka się układa,
ach, jeszcze młodego do babci odwieźć wypada.
Potem szaleństwo, chaty sprzątanie,
chata jest wolna, nie czas na spanie.
Mysha, tylko proszę,szczególnie uważajcie,
i przy tym spaniu, łóżka nie zarywajcie……
Jurek na wysokości stoi zadania,
przynosi okruszki i zaczyna od łaskotania.
Pogoda w górach mu nie odpowiada,
idę porzeźbić, tak sam do siebie gada.
Dorocik, coś Ty Koralikowi podała?
Zamiast spać, to ta myszka będzie szalała.
Zofked, znowu Cię tu w kawiarence witam,
lecisz do fryzjera? Ja tak grzecznie pytam.
Ach lajanie, dzisiaj mam gości, widzę to czarno,
lubię gdy w domu ciepło i do tego jak gwarno.
Shanna, pobuszować w przepisach lubi,
coś by zjadła, i właśnie się gubi.
Smakosia po pracy domowej teraz odpoczywa,
ugotowała i upiekła, usiadła i teraz się odzywa.
Jaka ulga, taka z siebie zadowolona,
wiadomo, pracowita, to wzorowa żona.
Bodek po siupnięciu do siebie dochodzi,
jeszcze jeden poród i piwko mu zaszkodzi.
Do swojej galerii, Jurek nas zaprasza,
obejrzyjcie moje prace, mowę swą wygłasza.
Tłumnie odwiedzamy pracownię artysty,
masz chłopie talent, podziwiamy wszyscy.
W naszej kawiarence, kawałek ściany Ci damy,
na tej wolnej ścianie, rzeźby zawieszamy..
Gdybyś Jurek, Zofked chciał ubawić,
to te pojemniki, w kuchni masz zostawić.
Agik, jak przeciąg do kawiarenki wpada,
nakarmi Koralika i już romantycznie gada.
Stroiki szykuje, masówkę produkuje,
serca już nie wkłada, lirykę szykuje.
Inne spojrzenie na listopadowe ma dni,
rześkie poranki,spacery, czy to się jej śni?
Spacery, gdy łososiowe mgły Ją otulają,
herbatka z zapachem i świece się zapalają……
Edyta Jurek, jej także wszystko się zmieniło,
listopad wypiękniał, w październiku smutno było.
teraz romantyczne wieczory bywają,
przyjechał mąż, teraz się zapominają…..
Połowa wekendu, wszystkim czasu brakuje,
pusto w kawiarence, śpią, czas się marnuje

Konkurencja kawiarenki? Mleczarze.

Dwa stare byki się podniecają,
już nie piwo ale mleko chlają.
Im już wątroby się zlasowały,
teraz tylko mleko będą pijały.
Te ich miny, jak się zachwycają,
krowy nie chcą mleka a Oni popijają.
Coś na starość im się pomyliło,
że to seks, chyba jednak odbiło.
Gdzie tu kawoszki łazicie?
do pisania nagany mnie zmusicie.
Kawiarenkę tu zakładacie?
Wódeczkę z mleczarzami chlacie?
Jazda na kawę, już zmykajcie,
w naszej kawiarence polewajcie.
Niech Oni mleko sami popijają
a potem wrażenia w seks obracają

Wiadomości z kawiarenki

Bardzo mi miło gdy mnie do tablicy wołają,
widocznie mego towarzystwa nie dość mają.
Ja bywam codziennie w kawiarni w nocy,
wtedy jest tak spokojnie, Koralik się droczy.
Wyścigi po stolikach za okruchami uskutecznia,
Ona tutaj rośnie, mądrzeje i się nie uwstecznia.
Sami zobaczcie jak mądre oczka posiada,
jest bardzo mądra, szkoda, że tak mało gada.
Po cichutku, mi na ucho tylko zdradziła,
żeby nie dawać jej piwa,bo sobie je zbrzydziła.
Po brzuszku niech każdy łagodnie ją łaskota,
tylko kochana Zofked, nie wpuszczaj tu kota.
Faktycznie, coraz sympatyczniej tutaj bywa.
Warto tu wejść, każdy kulturalnie się odzywa.
Frotka z kłopotem mieszkaniowym się boryka,
gospodyni tematu przedłużenia jak ognia unika.
Bodek woli jednak piwko, My o tym wiemy,
jakiś klub z mlekiem, szerokim łukiem miniemy.
Agula takie doskonałe pochwały tutaj dostała,
nakarmiła Koralika i jeszcze ślicznie posprzątała.
Shanna, gdy dzidziusiów nam tutaj przybędzie,
dorzucimy przedszkolankę i wesoło tu będzie.
Wzorowy wujek nam się na WŻ szykuje,
tylko nie pij piwa, bo od oddechu dziecko się zatruje..
Jedno co zauważyć tutaj wszyscy razem mamy,
to na długi listopadowy wekend wszyscy czekamy.
Ciekawe jak Smakosi szło wieczorne wieszanie,
kiedy obiecała, kciuków bez przerwy trzymanie.
Piszczałka choć za wcześnie dzisiaj wstała,
to z okazji wekendu, na swoje śmieci będzie jechała.
Jednak Smakosia głośno już wyśpiewuje,
przyjeżdża Połówek, och, ja go poczęstuję…..
Smakołyki rodzicom też doskonałe wypieka,
kiedy będzie piątek, tak tęsknie już czeka.
Frotko, wszyscy Ci serdecznie współczujemy,
choć wirtualnie, to z Tobą w kłopocie będziemy.
Przyjaźń-sympatia, dwa słowa nas tu łączą,
chociaż przyjaźń-sympatia, znaczenia się plączą,
ale tak różnie te słowa tutaj wszyscy używamy,
nikomu to nie przeszkadza, znaczenie ich znamy.
Serdecznie więc zatem JT tutaj w kawiarence witamy,
będziesz tu dłużej, to się razem wszyscy poznamy.
Czy jeszcze potrzeba więcej pisanej treści,
tych kilka słów a jaka kumulacja wieści.
Jeszcze proszę, artyzm z siebie wszyscy damy,
potrzeba pomysłów, jak kawiarenkę urządzamy.

Wiadomości z kawiarenki 15

Rano wstajemy – kawę pijemy.
Takie jest hasło i My to wiemy.
Codziennie z samego ranka,
każdy się miota, gdzie szklanka?
Kawę, herbatę gdzie postawiłem?
Już wieczorem zmęczony byłem.
Tak miło, jak tutaj zaglądamy.
Jest ktoś? To sobie pogadamy.
Koralika nakarmić też należy,
miłe zwierzątko, na serwetce leży.
Dzisiaj nowy lot wszyscy zaczynamy
i widzę, że już tu narzekamy.
Agulek, małego ząbka się wystraszyłaś?
Jeszcze u dentysty z nim nie byłaś?
Zobacz jak inni się dzisiaj uśmiechają,
choć kłopoty z pogodą mają.
Teraz spokojnie sobie zaczekamy,

przyjdą dziewczyny to czadu dam

Wiadomości z kawiarenki 16

Nasza kawiarenka wieczorem żyje.
Hola! Kto tak głośno tam wyje?
Ach, przepraszam, to panie śpiewają,
mają okazję, życzenia dla Mysha skadają.
Przy okazji Mysha, życzeń Ci nie żałuję,
jest teraz okazja, to Cię wycałuję.
W tej kawiarence jest pełno gości,
są zakąseczki, napoje i tyle radości.
Swojską kiełbaską Zofked częstuje,
dokłada szyneczkę, nikomu nie żałuje.
Kropcia z ogórkiem też tutaj śpieszy,
o, są też grzybki, papryczka a to cieszy.
Dorocik kubek herbatki sobie popija
a w drugiej ręce flaszkami wywija.
Jeszcze do tego bukiet kwiatów posiada,
przekazuje je dla Myshy i życzenia składa.
Nawet ja na chwilę tam zajrzałem,
lecz zaraz uciekłem i zdrowo pospałem.
Ile współczucia wszyscy mi okazali,
tyle dobrych rad i do serca przytulali.
Życzenia dla Mysha wciąż tu padają
a na zapleczu w szklanki polewają.
Normalne pijaństwo, jak Bea oświadczyła,
ale do kieliszka też się podczepiła.
Dobrze, że Smakosia do łóżka się położyła,
bo od tego siedzenia, oczy by straciła.
Kropcia!  Ty to masz zagrania szalone,
dobrze, że Marek ma taką fajną żonę.
Mysha na końcu gości pogoniła,
bo właśnie porządki w kawiarence zrobiła.
Myszkę nakarmiła, salę wywietrzyła,
chyba z pobytu gości zadowolona była.
Nie wiem czemu tak mi się pić chciało,
Glumanda pomogła, choć mi się rozlewało.
Agula z Agacią kubek kawki podały,
Myszce wody też dolały, radochę miały.
Do południa wszyscy pracujemy,
wieczorem znowu tu razem będziemy.

Nasza WŻ-owa kawiarenka

Propozycje w kawiarence różne padają,
wiadomo, gdy przy kawusi się wszyscy zbierają.
Czasem tylko na chwilę tu zerkamy,
pijemy kawkę, ciasteczko i uciekamy.
Zamienić zdanie, zbyt mało na to czasu,
wyszykować się rano, tyle z tym ambarasu.
Dla tych co na chwilę tylko tu zaglądają,
ustawimy czajnik, szklaneczki niech mają.
Oni szybko wszystko konsumują,
zerkną na stronki i do pracy wędrują.
Lecz są też tutaj starzy kawosze,
wchodzą cichutko, mają ciepłe bambosze.
Dokładnie wszystko tutaj czytają,
mają czas, więc każdemu odpowiadają.
Żeby się samemu rano nie nudzić,
będziemy mieć swoją myszkę, nie marudzić.
Okruszków jej trochę z ciasteczek damy,
więc i od tego, Okruszkiem ją nazywamy.
Że to panienka, to dyskusji nie podlega,
obejrzałem ją i niech każdy na mym słowie polega.
Niech się rozgości między stolikami,
niechaj się zaprzyjaźni razem z nami.
Słusznie też Smakosia wszystko zauważyła,
że ta nasza kawiarenka nie ustrojona była.
Więc sobie wirtualnie wyobrazić musimy,
jaka jest duża i jak ją wszyscy ustroimy.
Przyjemnie będzie tu w niej zasiadać,
oglądać ozdoby i o życiu pogadać.
Niech ta wirtualna kawiarenka uczyni czary,
niech tu każdy usiądzie, młody czy też stary.
Niech żadnych swarów tutaj nie bywa,
niech każdy z szacunkiem do innych się odzywa.
Tutaj odpocząć spokojnie pragniemy,
codzienne sprawy poruszać też chcemy.
Więc wyobraźnię swoją od dziś uruchamiamy,
naszą kawiarenkę po domowemu urządzamy.

Nie lubię poniedziałku?

Poniedziałek to dobry dzień,
na niego narzeka tylko leń.
Kiedy pierwszy krok dziś robimy,
to z uśmiechem do kawiarenki wkroczymy.
Z każdym radośnie tu się przywitamy,
kawkę wypijemy i już humor mamy.
Niech więc nikogo poniedziałek nie stresuje,
niech się uśmiechnie i do pracy maszeruje.
Tam miło, bez stresów czas spędzimy
i zaraz po powrocie znów się zobaczymy.
Sami wtedy z radością stwierdzicie,
że choć to poniedziałek, to i tak go lubicie

Smakosia z WŻ

Smakosiu, Ty, to wielkie serce w piersi posiadasz,
przyjdziesz, kawę postawisz, przytulisz, pogadasz.
Dla Ciebie nie ma późnej pory do siedzenia,
czytasz co na WŻ i masz coś do powiedzenia.
Radośniej na sercu się robi i rozmowa toczy,
zaradzisz, pomożesz i świetnie się droczy.
Kochasz i czekasz na swego mężusia,
kiedy ma przyjechać, cała kuchnia się rusza.
Wszędzie Cię pełno, radośnie buszujesz,
tu na WŻ z nami swobodnie się czujesz.
Więc to my, szczęście wielkie mamy,
że tak wspaniałą Smakosię tu posiadamy.

IV Powiatowy Dzień Seniora

IV Powiatowy Dzień Seniora,

Spotkać się razem, najwyższa pora.

Sarbka gościnnie sali użyczyła,

Więc tam grupa seniorów przybyła.

Uroczyście i tak serdecznie się witamy,

Są wszystkie gminy a my się znamy.

Nie raz spotkania takie już były,

Wspólne zabawy nas zjednoczyły.

Dzisiaj znów będzie wspólna zabawa,

Będą tańce i rękodzieł wystawa.

Z zainteresowaniem prace się ogląda,

Każdy na sąsiednie prace spogląda.

Kroniki klubowe, takie wypracowane,

Są zdjęcia i wpisy do nich dobrane.

Hafty, obrusy, serwety zachwycają,

A wiadomo, seniorki się na tym znają.

Wymiana uwag, bo prace interesują,

To piękne, ludzie się dziwują.

Jest już orkiestra, instrumenty stroją,

Już i muzyka, nogi nie postoją.

Zaczynamy tańce, twarze się uśmiechają,

Muzykanci dobrze na swej pracy się znają.

Stop orkiestra, oficjalnie się witamy,

Prezes z Bogusią, historię PKPS poznamy.

Pięćdziesiąt lat jak organizacja powstała,

Dwadzieścia lat, jak o Seniorów zadbała.

Serdeczne życzenia Seniorom składają,

W podziękowaniu wszyscy głośno klaskają.

Pan V-ce Starosta wiązankę ufundował,

Za całokształt pracy Zarządowi podziękował.

Serdeczne słowa do wszystkich kierował,

Na ręce p. Sekretarz kwiaty darował.

Kwiaty, przemowy wciąż się przeplatają,

Seniorzy zadowoleni, co chwila klaskają.

Radośnie, rodzinnie po tym się zrobiło,

Tak się spotykać jest bardzo miło.

Część rozrywkowa, strażak opowiada

Przebrany, na nim skupiona uwaga.

Pani poetka wierszem zabawiała,

Historię Roska w nim przedstawiała.

Nagrody za prace zostały wręczone,

Olbrzymi wkład, zostały docenione.

I znów orkiestra skocznie zagrała,

To tańca, cała sala się zerwała.

Kółko i solo, pary zgodnie tańcują,

Żadne rozmowy rytmu nie popsują .

Miły akcent, pani Burmistrz przybyła,

Przy każdym stoliku życzenia złożyła.

Za zdrowie Seniorów toast wznosimy,

Wszyscy do tańca, znów się bawimy.

Zarząd stanął na wysokości zadania,

Stoły zastawione, ileż tu smakowania.

Rozmowy i tańce nas porywają,

Panie, panowie wszyscy z siebie dają.

Na stole zakąski, również słodycze,

Jak to mam jeść, kiedy tańce ćwiczę.

Pączki do rączki najdroższe panie,

A mi zostało tylko palców lizanie.

Na stołach zmiany, kelnerki się starają,

To kawał mięsa, to chlebek podają.

A orkiestra wciąż skocznie gra,

A my śpiewamy, tra la la !

Jesteś szalona, rączki w górze,

Nogi na ziemi a głowa w chmurze.

Melodie w sobie jakiś czar mają,

Panie piszczą, panowie śpiewają.

Przy takiej muzyce lat nam ubywa,

Ktoś choruje? Nikt się nie odzywa.

Więc sami przyznać to musicie,

Że dzięki tańcom, cały ból znosicie.

Słowa piosenek nam się mieszają,

Panie zadowolone i znów klaskają.

Nasza Marynia po Sali wędruje,

Klub Seniora w Krzyżu promuje.

Uśmiechów jest przy tym, co niemiara,

Bo przy takich numerach bawi się wiara.

Znów chóralny śpiew płynie,

O chudy mąż, zaszkodził dziewczynie.

Seniorki z Krzyża występ dały,

O sercu matki rzewnie śpiewały.

Wszyscy Polacy to jedna rodzina,

Starsi, młodsi, chłopak, dziewczyna,

Senior, emeryt, wszyscy się szanujemy,

Choć jesteśmy młodzi, to starzy będziemy.

Piosenki i tańce i tak w około,

Seniorzy się bawią i jest wesoło.

Zaprojektuj witrynę taką jak ta za pomocą WordPress.com
Rozpocznij